Nowy numer 33/2019 Archiwum

Kredytem w kredyt

Co zrobić, kiedy brakuje nam pieniędzy na zapłacenie rat kredytów, spłatę karty kredytowej, a debet w koncie rośnie do niebezpiecznej granicy? Bierzemy nowy kredyt i spłacamy nim stare długi. To lekarstwo przynosi ulgę szybko, ale na krótko – po chwili choroba wraca ze zdwojoną siłą.

Przeceniliśmy finansowe możliwości albo nie przywidzieliśmy, że nasze dochody mogą spaść i nie jesteśmy w stanie terminowo spłacać zobowiązań. Takie sytuacje się zdarzają, chociaż planując domowy budżet, decydując się na kredyt gotówkowy, zakupy na raty, czy uruchomienie kolejnej karty kredytowej, powinniśmy „nieprzewidziane wypadki” wziąć pod uwagę. Jeżeli w razie problemów szybko nie stawimy im czoła, jeżeli schowamy głowę w piasek, czekając dopiero na monity, wezwania do zapłaty czy wizytę komornika, sami wpędzimy się w kłopoty dużo większe od początkowych.

Pożyczka za pożyczką i coraz trudniej spłacić

Spirala zadłużenia zaczyna się mniej więcej tak: bierzemy kredyt hipoteczny – duży na zakup mieszkania, potem też gotówkowy, bo mamy okazję korzystnie kupić samochód. Mieszkanie trzeba urządzić, więc kupujemy na raty meble i sprzęt AGD. Oprócz tego w portfelu mamy kartę kredytową, która też jest kredytem, z comiesięczną wymaganą kwotą spłaty. Chociaż raty poszczególnych kredytów wydają się niewysokie, sumując je, okazuje się, że z naszymi finansami jest cieniutko. Żeby się poratować, sięgamy po dostępny debet na koncie (też kredyt). Wystarcza nawet na kilka miesięcy spokoju. Ponieważ nie jesteśmy w stanie spłacać wszystkich rat, wpadamy na pomysł, żeby zadłużenie na karcie kredytowej spłacać tylko w minimalnej wymaganej kwocie. Wobec banku jesteśmy w porządku, ale ponieważ reszta niespłaconego długu staje się wysoko oprocentowanym kredytem, odsetki od niego błyskawicznie powiększają nasze zadłużenie. Problem dziury w budżecie gwałtownie powraca, idziemy więc do banku po kredyt gotówkowy. Ale bank, widząc, że mamy raty kredytu hipotecznego, samochodowego, za kup towarów, zadłużoną kartę kredytową i jeszcze debet na koncie – odmawia. Próbujemy więc w SKOK-ach, gdzie o pożyczkę łatwiej. Otrzymujemy ją, ale ze względu na nasze obciążenia o połowę niższą. Łapiemy finansowy oddech, spłacamy zaległe raty. Ale do dotychczasowych zobowiązań musimy dodać ratę w SKOK-u. Dług zamiast maleć – narasta. Skoro banki nie chcą nam już pożyczać, po ratunek idziemy do firm pożyczkowych, ogłaszających się w gazetach i na mieście. Tylko one pożyczą pieniądze bez sprawdzania stanu naszych finansów. U nich też pieniądz jest najdroższy, a najmniejsze opóźnienie w spłacie słono kosztuje. Jeżeli zaciągnięcie kolejnego kredytu na bieżącą spłatę poprzednich nie prowadzi do obniżenia kosztu długu, to nie tylko nie rozwiązuje problemu zadłużenia, ale stale go powiększa.Każdy kolejny kredyt kosztuje – płacimy m.in. marże, opłaty za przygotowanie wniosku, no i odsetki. W ten sposób spirala zadłużenia się nakręca i coraz trudniej się z niej wydostać.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL