Nowy numer 3/2021 Archiwum

Przed 100 laty urodził się założyciel Kirche in Not

Przed 100 laty 17 stycznia 1913 r. urodził się o. Werenfried van Straaten założyciel międzynarodowego dzieła pomocy Kirche in Not/Ostpriesterhilfe (Kościół w Potrzebie/Pomoc Księżom na Wschodzie).

Od 2011 r. organizacja działa jako fundacja na prawie papieskim i nosi nazwę Papieskiego Stowarzyszenia Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Po śmierci 31 stycznia 2003 r. noszącego przydomek "Ojciec Słonina" zakonnika ze zgromadzenia norbertanów Jan Paweł II w telegramie kondolencyjnym nazwał o. Werenfrieda "apostołem miłości bliźniego". Wspominając zmarłego, papież podkreślił jego "niezwykłą gorliwość apostolską w myśl nauczania i dziedzictwa św. Norberta", a także "kompetentny wkład na rzecz jedności chrześcijan". O. Werenfried van Straaten urodził się 17 stycznia 1913 r. w Mijdrecht w Holandii. W 1934 r. wstąpił do zgromadzenia norbertanów w Tongerlo w Belgii. Święcenia kapłańskie przyjął w 1940 r. W 1947 r. na łamach czasopisma wydawanego przez opactwo w Tongerlo opublikował artykuł, w którym informował o losie 14 mln niemieckich przesiedleńców ze Wschodu. Artykuł ten stał się zaczątkiem dzieła pomocy "Kirche in Not" (Kościół w potrzebie), znanego i działającego na całym świecie. W tamtych czasach o. Werenfried przemierzał Flandrię, zbierając dla przesiedleńców 400-500 kg słoniny dziennie, za co zyskał sobie przydomek "Ojciec Słonina". Poprzez swoje akcje pomocy zwalczał nie tylko głód wielu uchodźców i przesiedlonych, lecz także sprzyjał pojednaniu po okrutnych doświadczeniach wojny.

W 1952 r. o. Werenfried rozpoczął akcję pomocy dla księży i zakonników w krajach komunistycznych. "Ostpriesterhilfe" (Pomoc Księżom na Wschodzie) zwiększył zwłaszcza po powstaniu na Węgrzech w 1956 r. O. Werenfried spotkał się wielokrotnie z kard. Stefanem Wyszyńskim. Po raz pierwszy w maju 1957 r. w Rzymie i od tego czasu organizacja zapoczątkowała pomoc dla Kościoła w Polsce. Gdy zakonnik zapytał, komu należałoby udzielać pomocy otrzymał prymas Polski odpowiedział: zakonom klauzurowym i seminarzystom. W późniejszym okresie pomoc rozszerzona została na budowę kościołów, wyposażenie sal katechetycznych, kościelnych drukarni i mediów oraz liczne stypendia. O. Werenfried był traktowany przez władze PRL jako wróg i tylko dzięki staraniom abp. Bronisława Dąbrowskiego, sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski w 1981 r. mógł przyjechać na pogrzeb kard. Wyszyńskiego.

Kirche in Not udzielała tzw. pomocy egzystencjalnej wszystkim zakonnicom i zakonnikom w zakonach kontemplacyjnych, klerykom w seminariach duchownych oraz nowicjuszom w zakonach, a do 1982 r. udzielana też była pomoc na funkcjonowanie każdej diecezji w Polsce. Także w czasie stanu wojennego specjalna akcja pod hasłem "Schiff für Polen" pospieszyła z pomocą socjalną Kościołowi w naszym kraju. W tamtych latach, wspólnie z wiedeńską fundacją pomocy, sfinansowano m. in. wyposażenie 28 drukarni diecezjalnych.

"Ojciec Słonina" ciągle wzbudzał zainteresowanie swymi niekonwencjonalnymi pomysłami. Z myślą o duszpasterstwie dla powracającej ludności niemieckiej budował "wędrowne kaplice". W późniejszych latach kolej przyszła na "pływające kościoły" w brazylijskim regionie Amazonki, a potem - prawosławne - na Wołdze i Donie w Rosji. Od 1994 r. "Kirche in Not" prowadzi pomoc katechetyczno-duszpasterską dla Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. O. Werenfried wędrował po Niemczech, gdzie ulokował siedzibę swojej organizacji, ale też do innych krajów świata i apelował o pomoc Kościołowi w potrzebie.

W "Liście do Jezusa Chrystusa" stanowiącym jakby posłowie do książki "Tam, gdzie Bóg płacze", zbioru refleksji z podróży do różnych krajów świata i swoich spotkań z cierpiącym Kościołem, o. Werenfried napisał: "Panie Jezu, przed wielu laty napisałem do Ciebie list. Ponieważ nie ma połączenia pocztowego z niebem, byłem zmuszony posłać go do ludzi , w których sercach zamieszkujesz. Raz jeszcze dziękuję, że moją prośbę przyjąłeś wtedy do wiadomości. Dziś znowu stoję u Twych drzwi i kołaczę, pukam do wszystkich drzwi i okien z prośbą o wsparcie, mając w pamięci Twoje słowa: 'Coście uczynili najmniejszym z Moich braci, Mnie uczyniliście' Wziąłem więc Ciebie za słowo i jeśli ktoś prosi mnie o pomoc, nie śmiem odmawiać. Myślę bowiem zawsze, że to Ty sam stoisz przede mną i cierpisz".

Od 1981 r. o. Werenfried nie kierował już jego pracami, jednak aż do śmierci pozostawał ojcem duchownym "Kirche in Not". Został pochowany na cmentarzu w Königstein k. Frankfurtu, gdzie mieści się główna siedziba założonego przez niego dzieła.

Dzisiaj Papieskie Stowarzyszenia Pomocy Kościołowi w Potrzebie ma na całym świecie ponad 600 tys. przyjaciół i darczyńców, którzy każdego roku w 140 krajach wspierają ok. 5 tys. projektów. Na ich realizację corocznie organizacja zbiera ok. 90 mln euro. Dzieło ma 17 biur narodowych w Europie (m.in. w Polsce), Ameryce Łacińskiej i Północnej, a także w Australii.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama