Nowy numer 48/2020 Archiwum

Czas separatyzmów

Hiszpania może się wkrótce… rozlecieć. Czy Polska będzie mieć kiedyś podobny problem?

W Hiszpanii najgorętszym tematem ostatnich tygodni nie jest – wbrew pozorom – kryzys gospodarczy. Wszyscy mówią tam teraz o wzroście nastrojów separatystycznych w Katalonii i realnej groźbie oderwania się tego regionu od reszty kraju.

Ktoś mógłby powiedzieć – nic nowego. O katalońskim separatyzmie słyszał już przecież chyba każdy. Tamtejsi nacjonaliści są bardzo głośni i od dawna domagają się niepodległości. W rzeczywistości jednak nie było ich tak wielu jakby się mogło wydawać. Wszystkie sondaże mówiły, że tylko około 20 procent Katalończyków odrzuca narodowość hiszpańską. Prawie 80 procent czuło się nie tylko Katalończykami, ale w mniejszym lub większym stopniu także Hiszpanami. W ewentualnym referendum na temat niepodległości separatyści nie mieliby do tej pory żadnych szans.

Teraz jednak sytuacja wygląda inaczej. 25 października w Katalonii odbędą się wybory lokalne. Z tej okazji instytut GESOP przeprowadził dla gazety El Periódico sondaż badający poglądy Katalończyków. I okazało się, że za niepodległością Katalonii głosowałoby aż 46,4 procent ankietowanych! To znaczy, że zwolennicy oderwania się regionu od Hiszpanii mają szansę na sukces. Wybory zapewne wygra największa partia separatystów (CiU) i można się spodziewać, że ogłosi referendum w sprawie niepodległości. Jeśli separatyści je wygrają, jak zachowa się rząd Hiszpanii?

Co stało się w Hiszpanii w ostatnich miesiącach, że nastroje tak bardzo się zmieniły? Przecież jeszcze niedawno sukcesy reprezentacji Hiszpanii w piłce nożnej świętowano nie tylko na ulicach Madrytu, ale także Barcelony. Warto wczytać się dokładnie w badania instytutu GESOP. Okazuje się w poczuciu przynależności narodowej… zmieniło się niewiele. Nadal zdecydowana większość mieszkańców Katalonii czuje się w równym stopniu Katalończykami i Hiszpanami. Hiszpańską narodowość zdecydowanie odrzuca tylko ok. 20 procent. Szokujące jest jednak to, że prawie 20 procent spośród tych, którzy czują się wyłącznie Hiszpanami albo bardziej Hiszpanami niż Katalończykami chce utworzenia niezależnego państwa katalońskiego! Spośród tych, którzy czują się bardziej Katalończykami, ale nie odrzucają narodowości hiszpańskiej, niepodległości chce aż 71 procent.

Przyczyny wzrostu nastrojów niepodległościowych należy się zapewne doszukiwać w ekonomii. Katalonia to najbogatszy region Hiszpanii. Zawsze słychać tam było głosy, że ciężko pracują, a muszą „utrzymywać darmozjadów” z reszty kraju. Teraz, w dobie dramatycznego kryzysu gospodarczego, te nastroje się zaostrzyły. Wielu ludzi myśli, że jak pozbędą się „garbu” biedniejszych regionów, będzie im się żyło lepiej.

Jakoś tak jest, że separatystyczne regiony w Europie są jednocześnie zwykle najbogatsze: we Włoszech to Lombardia, w Hiszpanii oprócz Katalonii Kraj Basków. W Szkocji nastroje separatystyczne wzrosły po odkryciu ropy naftowej na tamtejszych wodach terytorialnych.

No dobrze, ale co to ma wspólnego z Polską, o której napisałem na początku? Do niedawna problem separatyzmu wydawał się u nas zupełnie egzotyczny. Zmieniły to jednak żądania Ruchu Autonomii Śląska. Oczywiście RAŚ mówi o autonomii, a nie niepodległości. Ale kalalońscy separatyści po śmierci gen. Franco też domagali się tylko autonomii. Kiedy ją dostali, domagali się jej poszerzenia. Poszerzono ją więc do granic możliwości (Katalonia ma swój rząd, parlament, budżet, policję, szkoły z wykładowym językiem katalońskim). Jak więc widać autonomia może – zamiast uspokojenia nastrojów – wręcz pobudzać do wzrostu żądań separatystów.

I najważniejszy wniosek: kiedy powstał RAŚ, wszyscy zaczęli dyskutować czy naród śląski istnieje czy też nie, czy mowa śląska jest językiem czy gwarą. Przykład Katalonii pokazuje, że w problemie separatyzmu decyduje nie tylko to „ile jest cukru w cukrze”. Ważne, czy ludziom nie przyjdzie do głowy, że niepodległość poprawi ich zarobki. Śląsk ma potencjał, by być najbogatszym regionem Polski. To może wystarczyć do wzrostu nastrojów niepodległościowych. Nawet gdyby Ślązacy czujący się również Polakami stanowili większość mieszkańców regionu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Leszek Śliwa

Zastępca sekretarza redakcji „Gościa Niedzielnego”

Prowadzi stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Ukończył historię oraz kulturoznawstwo (specjalizacja filmoznawcza) na Uniwersytecie Śląskim. Przez rok uczył historii w liceum. Przez 10 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”, najpierw jako dziennikarz sportowy, a potem jako kierownik działu kultury w oddziale katowickim. W „Gościu Niedzielnym” pracuje od 2002 r. Autor książki poświęconej papieżowi Franciszkowi „Franciszek. Papież z końca świata” oraz książki „Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów”, także współautor dwóch innych książek poświęconych malarstwu i kilku tomów „Piłkarskiej Encyklopedii Fuji”. Jego obszar specjalizacji to historia, historia sztuki, dawna broń, film, sport oraz wszystko, co jest związane z Hiszpanią.

Kontakt:
leszek.sliwa@gosc.pl
Więcej artykułów Leszka Śliwy

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także