Nowy numer 42/2019 Archiwum

Geografia wiary i niewiary

O synodzie biskupów nt. nowej ewangelizacji z jego uczestnikiem kard. Kazimierzem Nyczem, arcybiskupem warszawskim, rozmawia ks. Tomasz Jaklewicz.

Zakres tematów jest tak wielki, że nie wiem, czy z tej synodalnej dyskusji wyłoni się jakaś spójna wizja. Czy owocem synodu będą tylko teksty, czy coś więcej? Jest oczekiwanie nie tyle na nowe teksty, ile może bardziej na ów ogień Ducha Bożego, o którym mówił Benedykt XVI na początku synodu.

– Uczestniczę w synodzie biskupów po raz drugi. I mogę powiedzieć, że wyczuwa się obecność Ducha Świętego we wspólnocie synodalnej. Te głosy, które słyszymy, są wymianą doświadczeń nie tylko na płaszczyźnie ludzkiej, ale i duchowej. Wierzę, że z tego synodu zostanie coś więcej niż tylko orędzie do Ludu Bożego i dokument, który papież przygotuje, opierając się na naszych wnioskach. Każdy z nas wywiezie coś głębszego do swoich Kościołów. Słuchając innych, czujemy, że coś nas zabolało, dotknęło. Zobaczyłem, że ktoś coś robi w trudniejszych warunkach, czego ja nie robię np. w Kościele warszawskim czy w Polsce. Takich przykładów można podać wiele. Nam się często wydaje, że u nas pewnych rzeczy nie potrzeba.

A można poprosić o jakiś konkretny przykład?

– W Kościołach misyjnych jest zdolność szukania ludzi, ewangelizacyjnego wychodzenia do świata, a katechumenat przygotowuje do chrztu świętego. U nas, na pewno w dużych miastach, to jest bardzo potrzebne. Pytanie, czy już nie jesteśmy z tym spóźnieni. W Warszawie jest pięć miejsc, w których przygotowuje się cały rok po kilkadziesiąt ludzi do sakramentu bierzmowania. A gdzie jest katechumenat przed chrztem? W Krakowie robił to biskup Świerzawski u św. Marka. W Warszawie potrzeba dziś na pewno kilku takich miejsc. Poza tym Kościół mniejszościowy uczy czegoś, czego nam brakuje. A mianowicie, że ważny jest każdy człowiek. W jaki sposób sprawić, by ludziom zaangażowanym w parafii w grupy i ruchy, a jest ich ok. 10 proc., leżało na sercu szukanie tych, których nie ma? I drugie pytanie, jak sprawić, by ci, którzy chodzą w Polsce do kościoła, pogłębiali swoją wiarę i byli otwarci na zapraszanie innych? By parafia nie była tylko punktem, w którym realizuje się swoje potrzeby duchowe, by potem wrócić do domu i niczym więcej się nie przejmować.

W sejmie złożono projekt zmiany ustawy o ochronie życia, by chroniła ona także dzieci poczęte, ale zagrożone chorobami. Co sądzą biskupi o tej sprawie?

– Prezydium episkopatu wydało opinię w specjalnym komunikacie. Stanowisko Kościoła jest absolutnie popierające projekt grupy posłów, który, Bogu niech będą dzięki, na obecnym etapie legislacji uzyskał poparcie większości. Ta zmiana poprawiłaby w sposób istotny polską ustawę. Biskupi nigdy nie będą zajmowali takiego stanowiska jak niektórzy politycy, a mianowicie, że nie można narażać na szwank kompromisu. Gdy chodzi o życie człowieka, nie ma kompromisu. Postawa polityka wierzącego, i tym bardziej episkopatu, wymaga jednoznaczności.

Ale słychać takie głosy, że Kościół przed laty zaakceptował kompromis w sprawie ochrony życia i teraz go rzekomo narusza.

– Nawet jeśli Kościół oceniał obowiązującą dziś ustawę w duchu punktu 73. encykliki „Evangelium vitae” (akceptowalne jest popieranie niedoskonałej ustawy, jeśli ulepsza ona prawo, czyli ogranicza liczbę legalnych aborcji – przy. red.), to nie znaczy, że Kościół jest zadowolony z tej ustawy. Ma ona kilka punktów, które sprawiają, że narażone jest życie konkretnych dzieci.

Czy biskupi delegaci po powrocie z synodu podzielą się jakimiś natchnieniami, pomysłami, które ożywią trwający Rok Wiary?

– Próbowałem w Warszawie ochronić się przed tym, żeby nie skończyło się na czymś takim, że będzie „Boże Narodzenie w Roku Wiary” itd. Postanowiliśmy zrobić kilka konkretów, np. po homilii jest chwila ciszy, potem krótkie rozważanie na temat Credo, nastepnie wyznanie wiary ze szczególnym duchowym zatrzymaniem się na tym, o czym było wprowadzenie.

Ale czy oprócz tych zaplanowanych działań synod wniesie coś nowego?

– Bardzo liczę na ostatnie dni synodu, że nastąpi ukonkretnienie. Temat nowej ewangelizacji okazał się za szeroki i wymaga sprecyzowania. Ja mam taki obraz, że ewangelizację, czyli realizację woli Chrystusa, który nam powiedział „idźcie”, można podzielić na misję ad gentes i całą resztę. I ta cała reszta to nowa ewangelizacja.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL