Nowy numer 31/2022 Archiwum

Z kompasem krzyża

– Czuję, że jestem po niewłaściwej stronie... – mówi pani Elżbieta z Bielska-Białej, stojąc na wałach jasnogórskich: – Tam powinnam być, razem z tymi dzielnym ludźmi – wskazuje na Aleje NMP w Częstochowie.


– Bałam się, że w tym roku nie dam rady – wyznaje Lucyna Nowak z Przeciszowa. – Mam w domu obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Patrzyłam na nią i pytałam, co mam zrobić. I... przyszłam tu – po raz dziesiąty. Grupa dodaje sił!
Na rowerach przyjechali Jan i Jadwiga Stawarzowie z Targanic Dolnych. – Na Jasnej Górze jest taki magnes, który mocno przyciąga. To Matka Boża. Przez cały rok czujemy Bożą opiekę, której szczególnie doświadczamy na trasie.
Pielgrzymi diecezji wyszli z Bielska-Białej, Oświęcimia, Cieszyna, Andrychowa i Czechowic-Dziedzic. Towarzyszyło im 80 księży, 15 kleryków i 12 sióstr zakonnych Głównym przewodnikiem był ks. Józef Walusiak. Na trasie rozważali hasło: „Kościół naszym domem”. Z pielgrzymką bielską szła także 80-osobowa grupa Węgrów.
Na zakończenie podczas Mszy św. bp Tadeusz Rakoczy podkreślał, jak ważny w pielgrzymowaniu jest krzyż – krzyż prawdziwej miłości, w którego niesieniu zawsze towarzyszy nam Maryja. Krzyż, który wierzący wybierają jako kompas, który jest bramą nadziei. Bo krzyż mówi o Bogu – On podnosi, umacnia i daje kres wszelkiemu cierpieniu. – Poświęciliście beztroskie dni waszych wakacji na piękne duchowe rekolekcje w drodze, na zanurzenie w modlitwie, na otwarte praktykowanie swojej wiary we wspólnocie skupionej na jednym celu – mówił ksiądz biskup.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama