Nowy numer 43/2020 Archiwum

Gdy gaśnie Maleństwo...

Bałem się obejrzenia tego filmu. Napięcia, myśli i skojarzeń, naznaczających wyobraźnię chyba każdego rodzica... Gdyby tylko... A jeśli.... Kiedy...

Choć opowieść o odchodzeniu małej Thais jest historią zamkniętą, to przecież pozostaje otwartą przestrzenią trosk, obaw, podobnych dramatów... Gdy przychodzi bezradnie stanąć wobec cierpienia, i nie wiadomo jak przyjmować, patrzeć, bo pozostaje tylko ból, tym dotkliwszy, że odbija się w twarzy ukochanego dziecka.

Thais miała 2 lata kiedy lekarze odkryli, że cierpi na genetyczną chorobę zwyrodnieniową, leukodystrofię metachromatyczną. Nie było szansy na wyleczenie. Zostało jej niecałe dwa lata życia. Jej rodzicom Anne-Dauphine i Loïce - uczenie się odchodzenia córeczki.

Teraz, kilka lat od pożegnania Thais dają świadectwo o tamtym czasie. Ten obraz to swoiste recollectio, składanie życia od nowa. Zejście na samo dno cierpienia. W ciemność, gdzie albo wyniszczająca rozpacz, albo ocalająca nowa moc miłości. To ona jest przesłaniem filmu. Ona pozwala rodzicom Malutkiej trwać i być. Być dla Thais. "Skoro nie mogliśmy przydać dni jej życiu, chcieliśmy przydać życia jej ostatnim dniom" powiedzą.

Historia Thais jest obrazem niełatwym w odbiorze. Drastycznie konfrontuje z rzeczywistością. Zmusza do jej akceptacji. Nie bez buntu. Nie bez bólu. Ale i nie bez NIEGO. "Wtedy poczuliśmy, że On jest między nami" powie Loica. Dlatego choć film jest historią dramatu kochających rodziców, jest to przede wszystkim świadectwo o Życiu. Taki był zamysł twórców i wola rodziny.

Całym przesłaniem filmu jest miłość. Miłość w chwili obecnej. Innej nie ma. Wczoraj minęło. Jutro jeszcze nie nastąpiło. Gdy nie można już nic zrobić - wszystko co można i trzeba to trwać "przy". Teraz jestem dla Ciebie. Teraz Cię kocham. Zawsze teraz...

Łatwo pisać? Niełatwo. Kilka godzin po napisaniu tych słów zgasło kolejne Maleństwo. Miała niespełna trzy miesiące. "Nie rozumiem" powtarzał ojciec. Pozostała modlitwa, aby w Bogu jedynie wiadomy sposób doświadczyli, że nie są sami, że On jest pośród nich...  

UWAGA: Jeśli zamiast filmu widzisz czarny prostokąt, to jest to problem gdzieś na styku przeglądarki internetowej i programu do czytania flashów. Użyj innej przeglądarki):

Dziękujemy, Thais
wiara

Film "Dziękujemy, Thais" został wyprodukowany przez Wspólnotę Chemin Neuf w ramach Międzynarodwej Fraterni Ekumenicznej Net For God. Został przetłumaczony na 22 języki i był wyświetlany w ramach spotkań modlitewnych NFG w ponad 60 krajach.

Więcej filmów Net For God: TUTAJ oraz na stronie międzynarodowej: www.netforgod.tv

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Krzysztof Błażyca

Fotoreporter, dziennikarz

Z redakcją „Gościa" związany od roku 2006 r. Religioznawca, członek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego. Autor książek „Tego drzewa nie zetniesz. Historie z czarami w tle" (zbiór reportaży z Tanzanii, Kenii, Zambii, Nigerii i Ugandy) oraz reportażu „Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy", za który otrzymał Grand Prix Mediatravel 2017, Nagrodę im. Stanisława Szwarc Bronikowskiego w kategorii książka podróżnicza roku oraz Nagrodę Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego za najlepszą książkę roku 2017 o tematyce afrykanistycznej w kategorii publikacji popularno-naukowej. Autor wystaw fotograficznych ukazujących życie codzienne w krajach Afryki. Laureat nagrody „Ekologia w obiektywie" za zdjęcie przedstawiające dzieci z nigeryjskiej wioski przy jednej ze studni wybudowanej dzięki akcji „Małego Gościa Niedzielnego". Publikował w „Misyjnych drogach", „Poznaj Świat", „Catholic Mirror" (Kenia), „Magazynie Familia", „Warto", „W drodze", „Almanachu Prowincjonalnym", „Tygodniku Powszechnym". Prowadzi fundację pomagającą w Ugandzie i Kenii (budowa studni głębinowych, wsparcie edukacji). Jego mottem są słowa kard. Charles'a Lavigerie, założyciela Ojców Białych „Pokochajcie Afrykę!".

Kontakt:
krzysztof.blazyca@gosc.pl
Więcej artykułów Krzysztofa Błażycy

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także