Nowy numer 08/2020 Archiwum

Aby byli jedno

Czy ekumenizm jest dogmatem? – pytają tradycjonaliści. Czy jest możliwy odwrót od ekumenizmu? – zastanawiają się zaangażowani w tę działalność Kościoła katolicy.

Po raz kolejny pojawia się informacja dotycząca dialogu Stolicy Apostolskiej z Bractwem kapłańskim Piusa X. Informacja nie wnosząca zbyt wiele – dziś ma odbyć się posiedzenie plenarne Kongregacji Nauki Wiary w sprawie odpowiedzi lefebrystów na „preambułę doktrynalną”. Decyzję podejmie papież osobiście i można się jej spodziewać jeszcze w tym miesiącu. Żadne szczegóły dotyczące wspomnianej preambuły nie są znane.

Cała sprawa budzi sporo emocji, po obu stronach sporu. Także wśród „kibiców” poszczególnych rozwiązań. Czy ekumenizm jest dogmatem? – pytają tradycjonaliści. Czy jest możliwy odwrót od ekumenizmu? – zastanawiają się zaangażowani w tę działalność Kościoła katolicy…

Zgodzimy się zapewne wszyscy: nie ma odwrotu od dążenia do pełnej jedności Kościoła. Jedności zakorzenionej w jedności Ojca i Syna, jedności będącej Bożym darem, ale i zadaniem dla nas wszystkich. Spieramy się o sposób dojścia do tej jedności.

Problemem kluczowym jest sprawa wolności sumienia. Sumienia, któremu człowiek ma obowiązek pozostać wierny. Także, a może przede wszystkim, w tak poważnej kwestii jak wiara. W końcu to najważniejsza decyzja, jaką można podjąć. Decyzja, której ceną jest wieczność. Przez lata mówiono: błąd nie ma praw. Istotnie. Nie błąd jest podmiotem praw, ale człowiek. Człowiek, który ostatecznie nie ma innego kryterium postępowania, niż własne sumienie. Nawet jeśli błądzi. Zwłaszcza, jeśli błądzi w sposób niezawiniony.

Prostą konsekwencją uznania wolności sumienia jest uznanie wolności religijnej, rozumianej jako wolność postępowania w zgodzie z własnym sumieniem. W najmniejszym stopniu nie znaczy to, że wszystko jedno, co człowiek wybierze. Wręcz przeciwnie: człowiek powinien szukać prawdy i dążyć do niej. Jeśli wierzę, że ją znalazłam, moim zadaniem jest ją pokazywać: słowem i czynem. Tak, ale w nie mniejszym stopniu mam nadal sama jej poszukiwać!

W Jezusie Chrystusie jest pełnia objawienia. Kościół Chrystusowy, który trwa w Kościele katolickim, jest nosicielem obietnicy danej Apostołom, że Duch Święty ich wszystkiego nauczy. To wszystko prawda. To jednak nie znaczy, że Kościół pojął, a tym bardziej że posiada, całą głębię tajemnicy Bożej.* Nawet wewnątrz Kościoła katolickiego każdy widzi nieco inaczej, kładzie nacisk na inne elementy. W tej różnorodności są elementy Pełni.

Czy inne wyznania czy religie mogą coś dopowiedzieć do Objawienia? Nie. Ale mogą zwrócić uwagę ludzi Kościoła na przeoczane dotąd elementy. Mogą pomóc wejść bardziej w głąb tajemnicy, pokonując ograniczenia, które wynikają z ograniczoności ludzkiego języka. Mogą pokazać, co znaczy przykazanie miłości Boga i bliźniego. Dlatego Kościół uznał, że także w wymiarze międzywyznaniowym i międzyreligijnym bardzo ważną drogą jest wspólne poszukiwanie.

Zapewne można dyskutować, czy jest to wybór słuszny. W moim przekonaniu jest. To przekonanie podziela także Benedykt XVI – dał tego wielokrotnie dowody. Jeśli człowiek jest wolny, jeśli ma obowiązek szukania Prawdy, szukania Jezusa Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem, jeśli wszyscy jesteśmy braćmi w Chrystusie – innej drogi nie ma. I trzeba wierzyć Bogu, że Ten, który się modlił o jedność Kościoła, w końcu nas do niej – przez nasze nawrócenie – doprowadzi.

Ekumenizm jest rozwiązaniem. Wybraną drogą postępowania, wynikającą z głębokiej świadomości wiary, sytuacji Kościoła i wezwania Ducha Świętego. W końcu naszą jedność rani każda schizma. Tak samo schizma wschodnia, ta z czasów reformacji i ta z 30 czerwca 1988 roku.

 

* Sprzeciwia się wierze Kościoła teza o ograniczonym, niekompletnym i niedoskonałym charakterze objawienia Jezusa Chrystusa, które rzekomo znajduje uzupełnienie w objawieniu zawartym w innych religiach. Najgłębszym uzasadnieniem tej tezy miałby być fakt, że prawda o Bogu nie może jakoby zostać pojęta i wyrażona w swej całości i pełni przez żadną historyczną religię, a więc także przez chrześcijaństwo, a nawet przez Jezusa Chrystusa. Ten pogląd sprzeciwia się radykalnie dotychczasowym twierdzeniom wiary, według których w Jezusie Chrystusie dokonało się pełne i ostateczne objawienie zbawczej tajemnicy Boga. Dlatego słowa, czyny i całe historyczne wydarzenie Jezusa, chociaż są ograniczone jako rzeczywistość ludzka, mają jednak jako podmiot Osobę Bożą wcielonego Słowa, «prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka», a zatem zawierają w sobie ostateczne i pełne objawienie zbawczych dróg Boga, aczkolwiek głębia tajemnicy Bożej sama w sobie pozostaje transcendentna i niewyczerpana. Prawda o Bogu nie zostaje przekreślona ani uszczuplona przez to, że jest wypowiedziana ludzkim językiem. Przeciwnie, pozostaje jedyna, pełna i całkowita, ponieważ Ten, który mówi i działa, jest wcielonym Synem Bożym. Dlatego wiara domaga się wyznania, że Słowo, które stało się ciałem, w całej swej tajemnicy, która dokonuje się od wcielenia do uwielbienia, jest rzeczywistym - choć pośrednim - źródłem i dopełnieniem wszelkiego zbawczego objawienia się Boga ludzkości, oraz że Duch Święty, będący Duchem Chrystusa, nauczy apostołów «całej prawdy», a przez nich cały Kościół wszystkich czasów. [Dominus Iesus, rozdział I pkt 6]

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Polecamy

  • PRAVOVER
    17.05.2012 23:05
    Ekumenizm”, aby osiągnąć swój cel, jest zmuszony do zignorowania lub zrewidowania określonych podstawowych zasad Prawosławia. Promuje koncepcje „Rozszerzonego Kościoła”, zgodnie z którą Kościół jest jeden i zawiera w sobie chrześcijan każdego wyznania, od momentu przyjęcia przez nich chrztu. W en sposób wszystkie wyznania chrześcijańskie są dla siebie „Kościołami Siostrzanymi”.

    W tym samym duchu rozwija się też idea „Światowego Niewidzialnego Kościoła”: Kościół, który istnieje jakoby „niewidzialnie” i składa się ze wszystkich chrześcijan, objawi się również w swym widzialnym wymiarze dzięki próbom zjednoczeniowym.

    Wpływ na te koncepcje wywarła teoria gałęzi, zgodnie z którą Kościół jest „drzewem” z „gałęziami”, czyli wszystkimi wyznaniami chrześcijańskimi, spośród których każda posiada tylko część prawdy.

    Dodajmy też jeszcze teorię „dwóch płuc”, która się rozwinęła między prawosławnymi „ekumenistami” a rzymskimi katolikami. Zgodnie z nią Prawosławie i papiestwo są dwoma płucami, przy pomocy których Kościół oddycha. Aby mógł jakoby zacząć znowu oddychać właściwie, to obydwa płuca będą musiały zsynchronizować swoje oddychanie.

    Na koniec do metod, które „ekumenizm” wykorzystuje dla zbliżenia chrześcijan, wchodzi też minimalizm dogmatyczny. Chodzi o próbę skurczenia dogmatów do najbardziej niezbędnych, do pewnego „minimum”, ażeby przeskoczyć różnice dogmatyczne między wyznaniami. Jednakże skutkiem tego jest zlekceważenie dogmatu, degradacje i uszczuplenie jego znaczenia. „Niech się zjednoczą - mówią - chrześcijanie, a dogmaty niech przedyskutują później teologowie”! Oczywiście, przy pomocy tej metody dogmatycznego minimalizmu, chrześcijanie być może z łatwością się zjednoczą. Jednakże czy tacy „chrześcijanie” mogą być prawosławnymi, to znaczy prawdziwymi chrześcijanami? Ekumenizm” jest wspólną nazwą fałszywych chrześcijan, fałszywych kościołów Europy Zachodniej… Wszyscy ci fałszywi chrześcijanie, wszystkie te fałszywie kościoły, nie są niczym innym, jak tylko jedną herezją obok drugiej. Ich wspólne ewangeliczne miano, to herezja wszystkich herezji. Dlaczego? Dlatego że na przestrzeni historii różne herezji negowały lub deformowały niektóre cechy charakterystyczne Bogoczłowieka i Pana Jezusa; te jednak europejskie herezje oddalają całego Bogoczłowieka a na Jego miejsce stawiają Europejczyka” (Archim. Justyn Popović).
    http://www.apologet.pl/Pol/pln.htm
    doceń 0
  • Maxim
    19.05.2012 12:40
    Kiedyś czytałem wypowiedź księdza, który stwierdził że być może w wezwaniu Jezusa do Jedności nie chodzi o to żebyśmy byli zjednoczeni pod względem administracyjnym a żebyśmy byli zjednoczeni pod względem duchowym.
    Chrześcijanin to człowiek, który wyznaje że Jezus Chrystus jest Bogiem.
    To nas jednoczy a nie przynależność administracyjna do tego czy innego kościoła chrześcijańskiego.
    Dla mnie katolika każdy chrześcijanin jest bratem w wierze. To że się różnimy czasami w sposobie oddawania czci nie ma większego znaczenia.
    Zarówno katolicy jak i protestanci i chrześcijanie innych kościołów są prześladowani i oddają życie w wielu krajach za wiarę w Jezusa.
    Czy Bóg Jezus Chrystus inaczej osądzi protestanta a inaczej katolika kiedy staną przed Nim bo się nie ulękli i oddali za Niego życie ?
  • Maxim
    19.05.2012 22:16
    Nie sądzę żeby ksiądz ten wypowiadał się nie zgodnie z nauczaniem Magisterium Kościoła publicznie.
    Nie wydaje mi się żeby w przyszłości całe chrześcijaństwo zjednoczyło z Kościołem Katolickim. Nawet sam KK tak naprawdę nie jest zjednoczony pod względem poglądów.
    doceń 0
  • Tephilin
    24.05.2012 11:00
    Tephilin
    "Czy inne wyznania czy religie mogą coś dopowiedzieć do Objawienia? Nie.".

    A czy Kościół katolicki może coś dopowiedzieć do Objawienia? - też nie.

    Z tym poszukiwaniem Prawdy, to mam wrażenie u katolików jest najgorzej. Niektórym z nas wydaje się, że jak już jesteśmy ochrzczeni w Kościele rzymskokatolickim, to Pana Boga za nogi złapaliśmy... Wydaje się nam, że Prawdę to już mamy w kieszeni, albo przynajmniej w jakiejś skrzyni w Watykanie zamkniętą. Nawet niektórym kardynałom (mam takie wrażenie) tak się wydaje.

    W właśnie po to jest ekumenizm, byśmy trochę pokory nabrali. Bo w innych wyznaniach chrześcijańskim wiele rzeczy jest robionych lepiej. Np. studium Biblii.

    Dużo jeszcze możemy się nauczyć - ale warunek jest jeden - uznać innych za braci. Wtedy dialog jest możliwy.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama