Nowy numer 50/2018 Archiwum

Nawrócenie ojca Magdaleny Środy

Profesor Edward Ciupak, ojciec prof. Magdaleny Środy, był marksistowskim socjologiem, który miał udział w dechrystianizacji Polski. Potem jednak nawrócił się i zmarł, przyjąwszy sakramenty.

Profesor Ciupak zmarł w październiku ubiegłego roku. Jego śmierć nie została publicznie zauważona. Trudno znaleźć jakieś wzmianki o tym wydarzeniu w prasie, poza nekrologiem w „Gazecie Wyborczej”. Jednak kilka tygodni później zaczęły krążyć historie o jego nawróceniu przed śmiercią. Powodem szczególnego zainteresowania były dwie okoliczności: w okresie PRL był on znanym marksistowskim socjologiem, który walczył z Kościołem, a obecnie robi to jego córka, prof. Magdalena Środa. Według przekazywanych ustnie historii, prof. Ciupak miał się nawrócić tuż przed śmiercią i modlić o nawrócenie córki Magdaleny. Inna wersja mówi, że to właśnie ona podała umierającemu ojcu krzyż. I jak zwykle w tego typu sytuacjach, pewne fakty są prawdziwe, a inne to wymysły, które mają pasować do prostego schematu. A ta historia nie jest prosta. Jest w niej mroczny okres komunizmu, planowa ateizacja i walka z religią, ale przede wszystkim miłość i nawrócenie.

Marksistowski socjolog

Edward Ciupak urodził się w 1930 r. we wsi Andrzejów na Lubelszczyźnie, w biednej rodzinie chłopskiej. Wychowany został w wierze katolickiej, jego rodzice byli bardzo religijni. Wiele lat później w gronie znajomych opowiadał, że jako nastolatek witał ówczesnego biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego, gdy ten wizytował ich parafię. Chwalił się także tym, że uczył ministrantury o 9 lat młodszego, późniejszego abp. Stanisława Wielgusa, który urodził się w pobliskich Wierzchowiskach. Ukończył socjologię i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim i od 1956 r. pracował na Wydziale Filozofii i Socjologii tej uczelni. Specjalizował się w religijności wsi. Jednak jego praca nie miała wymiaru tylko teoretycznego. Jak większość środowisk w totalitarnym państwie, naukowcy byli wykorzystywani do całkiem konkretnego celu – budowania socjalizmu.

Profesor Ciupak był działaczem Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli, organizacji, której zadaniem była laicyzacja polskiego społeczeństwa, m.in. przez tworzenie polskiej kultury laickiej i etyki świeckiej, a także propagowanie racjonalistycznego i materialistycznego poglądu na świat. Publikował w tygodniku „Argumenty”, piśmie Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej. Wykładał też w kuźni socjalistycznych kadr – Wieczorowym Uniwersytecie Marksistowsko-Leninowskim. Analizując jego publikacje z tego okresu, widać jasno, że traktował religię jako wytwór życia społecznego i kulturalnego, który można zastąpić kulturą laicką. Całkowicie odrzucał przy tym element nadprzyrodzony i przewidywał, że religia wkrótce zaniknie. W wykładzie wygłoszonym w 1959 r., w ramach akcji odczytowej do działaczy Centralnego Ośrodka Informacji Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli, mówił m.in., że na wsi stosunek do religii ma wymiar rytuału, zwyczaju, co „pozwala w środowisku wiejskim krzewić racjonalność myślenia i etykę świecką”, które mają wyprzeć katolicyzm.

Podkultura myślowa

Kwestia wymiaru nadprzyrodzonego religii była powodem ostrego ataku prof. Ciupaka na Stanisława Grygla i ks. Józefa Tischnera za artykuł opublikowany przez nich w „Znaku” w 1966 roku. Napisali w nim m.in., że „w środowisku wiejskim tylko ten czyn uchodzi za przejaw religijności, który jest intencjonalnie zwrócony wprost i bezpośrednio do Boga”. Odniesienie do Boga wywołało gwałtowną reakcję marksistowskiego socjologa. W publikacji „Katolicyzm tradycyjny w Polsce”, wydanej w 1968 r. do użytku wewnętrznego przez Centralny Ośrodek Doskonalenia Kadr Laickich, prof. Ciupak określił Grygla i ks. Tischnera mianem „podkultury myślowej i umysłowej”. W wydanych w tym samym wydawnictwie „Przyczynach przemian kultu religijnego w Polsce” z 1964 r. dawał wskazania, jak przeprowadzać laicyzację. Według niego, jedną z głównych metod dechrystianizacji powinno być zastąpienie rytuałów religijnych, jak chrzest, pogrzeb czy ślub, obyczajowością świecką. Podsumowaniem jego poglądów są tezy zawarte w jednym z artykułów w „Argumentach”, w którym pisał m.in., że socjologia religii z czasem w ogóle przestanie istnieć. Dlaczego? Dlatego, że przestanie istnieć obiekt jej zainteresowania. W związku z tym postulował rozwijanie socjologii laicyzacji jako antidotum na socjologię religii.

« 1 2 3 »
oceń artykuł
  • Gość
    02.11.2016 13:15
    Weźcie się odwalcie od mojego dziadka. To są bzduuuuury. Mój dziadek był wieżącą osobą. To jest nie prawda. Nawet mojego dziadka nie znaliście.
  • Gość
    14.05.2017 08:03
    Dlaczego osoby powyzej oceniaja sp. Zmarlego?Pan Bog to zrobi. Krzewil mysl, kulture I etyke. Mial poglady, a ze niezgodne z waszymi? Dlatego dyskutowal
  • JAWA25
    17.05.2017 21:19
    Artykuł wymiennie stosuje "laicyzacja" i "ateizacja", większość ludzi stanowią świeccy co nie znaczy ze niewierzący. Dalej: ateizm nie jest zbrodnią przeciw ludzkości, komuchostwo winne jest takich zbrodni.
  • Tom RY MD
    07.08.2018 10:17
    Każdy ma prawo do swoich poglądów, najgorsi są Ci którzy szkodzą innym po czynach ich poznacie.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji