Nowy numer 49/2019 Archiwum

Prorok

W życiu ks. Franciszka Blachnickiego widać było wszystkie cechy biblijnego proroka. O założycielu Ruchu Światło-Życie mówi ks. Adam Wodarczyk, postulator procesu beatyfikacyjnego, moderator Ruchu Światło–Życie. Wywiad archiwalny.

Ks. Tomasz Jaklewicz: Dopiero co wróciłeś z Chin. Podobno Ruch Światło–Życie całkiem nieźle się tam rozwija?
Ks. Adam Wodarczyk:
– Zaczęło się kilka lat temu, kiedy ksiądz i trzech studentów z Chin uczestniczyli w oazie w Krościenku. Rok później na oazie było kilku kolejnych Chińczyków. W 2011 roku z zespołem animatorów wyjechałem do Chin i tam poprowadziliśmy oazę. To było duże przeżycie, oni z wielkim zapałem wchodzili w to wszystko. Zapytaliśmy, czy chcą dalej formować się w Ruchu. Powiedzieli, że tak. Teraz miałem okazję prowadzić szkolenia dla księży i sióstr zakonnych, pokazując Ruch jako sprawdzoną drogę formowania świeckich liderów Kościoła, którzy mogą podjąć pracę ewangelizacyjną. Mam nadzieję, że będzie możliwe zorganizowanie kolejnych oaz.

Ruch oazowy rozwinął się w Polsce za czasów komuny. Więc jeśli teraz tak dobrze przyjmuje się w Chinach, to może komunizm jest „dobrym środowiskiem” dla
jego rozwoju?

– Ruch rozprzestrzenia się w wielu krajach. Przekonuję się, że ta metoda jest uniwersalna. Ale to prawda, że tam, gdzie Kościół jest bardziej ubogi, tam łatwiej dociera się do ludzi. Ubodzy mają serca bardziej otwarte na słowo Boże.

Ksiądz Blachnicki miał podobne obserwacje. Najtrudniej było mu na emigracji, w Niemczech Zachodnich.
– Rok przed śmiercią powiedział, że 30 lat trudności w Polsce jest niczym w porównaniu z trzema latami zmagań w Carlsbergu. Pisał, że sytuacja człowieka na Zachodzie jest w pewnym sensie trudniejsza niż na Wschodzie. Problemem ludzi żyjących w sytej, konsumpcyjnej cywilizacji jest to, że nie odczuwają już głodu Boga.

W tytule Twojej monografii o ks. Blachnickim pada słowo „prorok”. W jakim sensie był prorokiem?
– Prorok w biblijnym sensie to człowiek posłany przez Boga, który mówi w Jego imieniu. Ma też przekonanie o zleconej mu misji. Prorokom towarzyszą też niezwykłe znaki, no i często bywa odrzucony. W życiu ks. Blachnickiego widać to wszystko. Jego powołanie dokonało się w niezwykły sposób, bo spotkał Boga podczas okupacji, siedząc w celi śmierci. Wyrok śmierci nie został wykonany. Odczytał to jako znak od Boga, że ma do wypełnienia misję. Poczucie misji towarzyszyło mu przez całe życie. Chciał się dzielić z jak największą ilością ludzi tym, co przeżył w celi śmierci.

Czyli czym?
– To było doświadczenie Bożej miłości, która diametralnie go zmieniła. Porównał to do zapalonego nagle światła w duszy. I o tym mówił do końca życia, że Bóg może człowieka wyprowadzić z największej ciemności. Sam nagle obudzony do żywej wiary chciał budzić innych. Prorok to człowiek odważny. Ks. Blachnicki, który wyszedł cało z celi śmierci, już się niczego nie bał. Komuny, szykan, prześladowań, trudności... Kiedy komuniści aresztowali go w 1961 r.,mówił, że cieszy się, że może cierpieć dla sprawy Bożej. Bł. Jan Paweł II nazwał go w telegramie kondolencyjnym „gwałtownikiem królestwa Bożego” i „gorliwym apostołem wewnętrznej odnowy człowieka”. Ten jego prorocki charakter można poznać też po tym, że wniósł twórczy niepokój w polskie duszpasterstwo. Bywał krytyczny, mówił, że potrzeba zmiany mentalności duszpasterzy. I dlatego bywał nierozumiany. Doświadczył trudności od komunistów, to nie dziwi, ale też od ludzi Kościoła.

Prorok widzi wyraźniej przyszłość.
– Pewne diagnozy ks. Blachnickiego, które wypowiedział w latach 70., pozostają zaskakująco aktualne. Przewidział upadek komunizmu. W lutym 1982 r. w Monachium powiedział, że do końca lat 80. komunizm upadnie nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Dlatego był tak zaciekle atakowany przez bezpiekę.

Mówiąc o sile Kościoła w latach PRL-u, spoglądamy na prymasa Wyszyńskiego. Czy nie należałoby dopowiedzieć, że ks. Blachnicki w inny sposób, ale w podobnej mierze wpłynął na Kościół?
– Robert Tekieli zestawił w ramach pewnego projektu cztery postacie: Prymasa Tysiąclecia, bł. Jana Pawła II, bł. Jerzego Popiełuszkę i właśnie ks. Franciszka Blachnickiego. Zespół Full Power Spirit nagrał kiedyś piosenkę, w której porównał tych duchownych do czterech muszkieterów.

Jak opisać w tej czwórce rolę ks. Blachnickiego?
– Prowadził oddolną drogę przygotowania księży i laikatu dla służby Kościołowi w Polsce. Formował elitę, która w dużej mierze stanowi także dzisiaj o sile polskiego Kościoła. Jestem przekonany, że Kościół w Polsce jest nadal silny i ma wielu ludzi głęboko uformowanych. Jeżdżąc po naszym kraju, wciąż spotykam ludzi zaangażowanych w różne dzieła, którzy mówią: „ja też byłem w oazie”. Jak spojrzysz np. na redakcję „Gościa Niedzielnego”, to sporo was także przeszło przez Ruch.

Dodałbym, że oaza miała i ma duży wpływ na powołania kapłańskie i zakonne.
– Myślę, że każdy, kto choć raz dobrze przeżył 15-dniową oazę, inaczej już patrzył na Kościół, na modlitwę, na wspólnotę. Odkrywał Kościół jako rzeczywistość pełną życia, w której ma swoje miejsce.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • kochana
    12.09.2013 14:18
    Miałam łaskę poznać ks.Blachnickiego osobiście będąc w górach na Oazie.
    doceń 0
  • TomaszLoch
    12.09.2013 20:47
    TomaszLoch
    ks. Blachnicki wspoldzialal z protestantami, oaza czerpala duchowy charyzmatyzm od zielonoswiatkowcow i baptystow. poczytajcie koniecznie: http://www.magazyn.ekumenizm.pl/content/article/20030303093902692.htm
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama