Nowy numer 3/2021 Archiwum

Rumunia: Ale sypnęło!

Południe Rumunii zostało w czwartek sparaliżowane przez obfite opady śniegu. Do ratowania podróżnych z zasypanych śniegiem dróg skierowano wojsko. W ciągu 24 godzin w Rumunii spadło około metra śniegu.

Zablokowanych zostało około 30 dróg, dwie trasy kolejowe, odwołano około 30 pociągów oraz anulowano 28 lotów z Bukaresztu i zamknięto porty. Opady śniegu mają zelżeć dopiero wieczorem, ale temperatura w piątek spadnie do około minus 20 stopni Celsjusza.

Policja i pogotowie ratunkowe ewakuowało z zasypanych dróg około 1300 osób, ale jeszcze około 900 podróżnych tkwi na szosach. Do akcji ratunkowej włączono wojsko - podał rzecznik rumuńskich służb kryzysowych.

Premier Rumunii Emil Boc powiedział, że priorytetem jest ratowanie pasażerów autobusu unieruchomionego w okręgu Giurgiu przy granicy z Bułgarią. "Do ratowania ludzkiego życia skierujemy pojazdy opancerzone" - powiedział.

Blisko 500 miejscowości na południu Rumunii zostało pozbawionych elektryczności. Rumuńska spółka energetyczna Enel wysłała w teren 90 ekip naprawiających zerwane linie. W sąsiedniej Bułgarii bez prądu zostało około 50 miejscowości.

"Apeluję do burmistrzów o zajęcie się bezdomnymi, ponieważ temperatura będzie spadać" - powiedział premier Boc w trakcie wideokonferencji z przedstawicielami władz lokalnych.

Cztery rumuńskie czarnomorskie porty włącznie z największym portem handlowym w Konstancy były w czwartek zamknięte ze względu na silne wichry i zawieje śnieżne. Zamknięty jest również bułgarski port w Burgas.

Komisarz UE ds. regionalnych Johannes Hahn, którego oczekiwano w czwartek rano w Bukareszcie, z uwagi na trudne warunki atmosferyczne odwołał wizytę w Rumunii.

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama