Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wyrok ws. "seksafery" uchylony

Wyrok wobec byłego posła Samoobrony Stanisława Łyżwińskiego dotyczący "seksafery" został w środę uchylony przez Sąd Najwyższy. Sprawą ponownie zajmie się sąd apelacyjny. Ostateczny jest już wyrok wobec b. posła, dotyczący podżegania do porwania, oraz kara ponad roku więzienia.

"Sąd Najwyższy uznał, że doszło do naruszenia wymogów rzetelnego procesu, skoro sąd apelacyjny nie odniósł się do szeregu zarzutów podniesionych w apelacji i dotyczących istoty sprawy" - mówił w uzasadnieniu wyroku SN sędzia Andrzej Ryński. Dodał, że sposób sporządzenia uzasadnienia przez II instancję uniemożliwił pełną kontrolę wydanego wyroku. SN wskazał, że w uzasadnieniu SA nie odniósł się konkretnie do zarzutów obrony odnośnie zeznań części świadków.

W marcu zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Łodzi zmniejszył z 5 do 3,5 roku karę dla Łyżwińskiego i uchylił wyrok wobec lidera Samoobrony Andrzeja Leppera. Uzasadnił to błędami proceduralnymi popełnionymi przez sąd I instancji. Ponieważ co do dwóch zarzucanych czynów zarówno Lepper, jak i Łyżwiński, mieli działać wspólnie i w porozumieniu, to w tym zakresie sprawa dotycząca Łyżwińskiego została skierowana do ponownego rozpoznania, a łączna kara zmniejszona. Sąd apelacyjny uznał wtedy, że sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny prawnej co do pozostałych pięciu zarzutów postawionych Łyżwińskiemu.

W środę SN uchylił orzeczenie dotyczące czterech, spośród pięciu pozostałych zarzutów - w tym gwałtu i przyjmowania oraz żądania korzyści osobistych o charakterze seksualnym, a także wykorzystania lub usiłowania wykorzystania seksualnego czterech kobiet. Zajmie się nimi ponownie Sąd Apelacyjny w Łodzi.

Ostateczny jest natomiast wyrok roku i trzech miesięcy więzienia za ostatni ze stawianych Łyżwińskiemu zarzutów - podżegania w latach 1999-2000 do porwania i przetrzymywania biznesmena Zbigniewa B. Według śledczych, chciał w ten sposób zmusić go do zapłaty pół miliona złotych z tytułu rzekomych nieprawidłowości w rozliczeniach wspólnej działalności gospodarczej.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama