Nowy numer 43/2020 Archiwum

Armenia chwali Francję

Przyjęcie we Francji ustawy o karaniu za publiczne negowanie ludobójstwa Ormian w imperium osmańskim jest potwierdzeniem wielkości Francji i jej przywiązania do wartości ogólnoludzkich - oświadczył we wtorek prezydent Armenii Serż Sarkisjan.

"Francja potwierdziła swą wielkość i siłę, swoje przywiązanie do wartości ogólnoludzkich. Ten dzień jest wyjątkowy dla wszystkich, którzy walczą o obronę praw człowieka, o potępienie zbrodni przeciwko ludzkości i o zapobieganie im" - oświadczył Sarkisjan w liście do prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego.

Francuski Senat przyjął w poniedziałek stosunkiem głosów 127 do 86 zatwierdzoną wcześniej przez izbę niższą ustawę o karaniu osób publicznie negujących ludobójstwo Ormian przez Turcję w latach 1915-1917. Oznacza to definitywne przyjęcie tekstu przez parlament.

Sarkisjan oświadczył w liście, że data uchwalenia we Francji ustawy jest "historycznym dniem dla wszystkich Ormian na świecie".

W stolicy Armenii, Erywaniu, kilkusetosobowa grupa młodzieży manifestowała we wtorek pod ambasadą Francji radość z powodu decyzji Paryża. Demonstranci przynieśli kwiaty, świece, flagi Francji i Armenii. Krzyczeli: "Niech żyje Francja! Niech żyje Armenia! Niech żyje przyjaźń francusko-ormiańska!".

Turcja, która apelowała do Francji, by nie przyjmowała ustawy, oświadczyła we wtorek, że uważa ją "za niebyłą". Zapowiedziała też wprowadzenie "krok po kroku" nieodwracalnych sankcji przeciwko Francji.

Przyjęty przez parlament tekst zakłada rok więzienia i 45 tys. euro grzywny za każde publiczne negowanie we Francji ludobójstwa Ormian na terenie imperium osmańskiego.

Ormianie oraz liczni historycy są zdania, że w wyniku operacji w tureckim regionie Anatolia w latach 1915-1917, zaplanowanej przez ówczesne władze Turcji, mogło zginąć nawet 1-1,5 mln ludzi. Ankara utrzymuje, że w Anatolii podczas pierwszej wojny światowej zginęło do 500 tys. Ormian, ale nie byli oni ofiarami eksterminacji, lecz chaosu, w jakim pogrążyło się imperium osmańskie w ostatnich latach istnienia.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama