Nowy numer 48/2020 Archiwum

Prawda i stereotypy

W dyskusjach, jakie toczą się wokół Radia Maryja, powielane są krzywdzące stereotypy.

Trzeba jednak podkreślić, że ze strony nawet bardzo krytycznie nastawionych do Radia Maryja biskupów nigdy nie pojawiły się postulaty jego zamknięcia, a co najwyższej zmiany kierownictwa rozgłośni. Episkopat w większości doceniał znaczenie toruńskiej rozgłośni, uznając, że plusy zdecydowanie przeważają nad niedociągnięciami, dlatego przyjął strategię eliminowania nieprawidłowości na drodze rozmów i upomnień.
Znaczenie religijne przekazu Radia Maryja jest bowiem nie do przecenienia i bez przesady można mówić tu o fenomenie. Interaktywna formuła rozgłośni, w której słuchacze mogą czynnie uczestniczyć w programie, łącząc się z nią telefonicznie, okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki niej radio dało swoim odbiorcom poczucie więzi i tożsamości opartych na wierze i patriotyzmie. Cały program podporządkowany jest katolickiemu systemowi wartości. Dzięki głoszonym katechezom bardzo wiele osób umacnia swoją formację religijną. Chorzy przykuci do łóżka mogą brać udział w transmitowanej w rozgłośni Mszy św.
Nie przypadkiem Zespół Biskupów ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja, oceniając jego działalność, wyraził uznanie dla ewangelizacyjnej roli radia. Warto zwrócić uwagę, że wartości religijne przekazu Radia Maryja docenia Stolica Apostolska. Jan Paweł II powiedział kiedyś m.in.: „Ja Panu Bogu dziękuję codziennie, że jest w Polsce takie Radio, że się nazywa Radio Maryja”. W ubiegłym roku z okazji 20-lecia istnienia toruńskiej rozgłośni specjalne życzenia w imieniu Benedykta XVI przesłał watykański sekretarz stanu kard. Tarcisio Bertone.

Wróg lewicy

Radio Maryja jest przedmiotem szczególnie intensywnych ataków środowisk lewicowych i liberalnych. Jego największym oponentem ideowym jest „Gazeta Wyborcza”, która preferuje diametralnie odmienny system wartości. Spór dotyczy też pojęcia patriotyzmu czy miejsca Polski w świecie. Dla tego środowiska Radio Maryja ze swoim przywiązaniem do tradycji i katolicyzmu stało się wrogiem publicznym numer jeden. Można wręcz mówić o obsesji dziennika z Czerskiej na punkcie toruńskiej rozgłośni, która wyraża się m.in. w tym, że zatrudnił dziennikarza, którego zadaniem jest prowadzenie nasłuchu Radia Maryja i nagłaśnianie kontrowersyjnych wypowiedzi.

Oprócz zaangażowania politycznego najczęstsze zarzuty wobec Radia Maryja, formułowane przez media liberalno-lewicowe, to antysemityzm czy powierzchowny katolicyzm. Tyle że są to zarzuty chybione, co pokazały badania grupy socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego pod kierunkiem prof. Ireneusza Krzemińskiego. Analiza treści „Rozmów niedokończonych”, dokonana przez badaczy w 2007 r., obala mit o powierzchownym katolicyzmie: „Założenie o rytualistycznej i nieautentycznej religijności, prezentowanej na falach Radia Maryja, okazało się nieprawdziwe” – przyznał w rozmowie z GN prof. Krzemiński i dodał: „modlący się i opowiadający o swej modlitwie ludzie są świadkami autentycznego doświadczenia wiary, a audycje Radia Maryja dają wgląd w takie doświadczenia i sprzyjają pogłębianiu wiary”.

W gruzach legł też mit o rzekomym antysemityzmie stacji. Wprost przeciwnie, socjolodzy zwracają uwagę, że w przekazie rozgłośni treści antysemickie w ogóle się nie pojawiły.

Badania socjologów pokazały natomiast, jak negatywną rolę w kreowaniu wizerunku Radia Maryja odgrywa „Gazeta Wyborcza”. Analiza tekstów dziennika pokazuje, że nagłaśnia on treści, które mają to radio kompromitować, oraz powiela krzywdzące stereotypy, np. że jego odbiorcy to ludzie zagubieni i manipulowani. Tyle że takie oceny nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością, co pokazują badania CBOS sprzed dwóch miesięcy. Owszem, wynika z nich, że słuchacze Radia Maryja to w większości osoby starsze, ze wsi i małych miast, ale także ludzie zajmujący kierownicze stanowiska i specjaliści z wyższym wykształceniem, a 20 proc. z nich ma mniej niż 45 lat.

Media kierowane przez o. Rydzyka nabrały dla Kościoła szczególnego znaczenia w ostatnich latach, gdy Polska doświadcza intensywnej laicyzacji. Podczas gdy w innych telewizjach i radiach dominują poglądy liberalno-lewicowe, Radio Maryja i Telewizja Trwam stały się właściwie jedynymi mediami, poza prasą i internetem, o zasięgu ogólnopolskim, gdzie rzeczywistość jest przedstawiana z perspektywy nauczania Kościoła. Tylko w nich możemy obecnie obejrzeć transmisję z papieskich pielgrzymek, czy wysłuchać jej,  a przez to zapoznać się z aktualnym nauczaniem papieża. Dlatego słuszne jest domaganie się przez środowiska katolickie, z Episkopatem Polski na czele, aby TV Trwam otrzymała koncesję na nadawanie telewizji cyfrowej, dzięki której będzie docierać do coraz większej liczby odbiorców.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama