Nowy numer 44/2020 Archiwum

Kościół amerykański się cieszy

Nominacje kardynalskie dwóch Amerykanów, zostały przyjęte z dużą radością w Kościele USA.

Do godności tej zostali podniesieni: arcybiskup Nowego Jorku, który kieruje Konferencją Biskupów Amerykańskich, Timothy Dolan oraz abp Edwin Frederick O’Brien, administrator apostolski diecezji Baltimore. Nominacje zostały ogłoszone przez Papieża 6 stycznia w Watykanie.
„Tu nie chodzi o Timothy’ego Dolana. To jest zaszczyt od Ojca Świętego dla całej archidiecezji Nowego Jorku” – napisał abp Dolan na swoim blogu po tym, gdy dowiedział się o nominacji. Znany z poczucia humoru i szybkich odpowiedzi dodał: „To jest tak jakby Papież nałożył czerwony kapelusz kardynalski na Empire State Building czy czubek Statuy Wolności. Nie chodzi tu o przywileje, zmianę kolorów, nowe szaty, honorowe miejsca czy inne tytuły. Jezus ostrzegał nas przed tym wszystkim”.

Tymczasem abp O’Brien jest przekonany, że zaszczyt, jaki go spotkał, to wynik współpracy i pełnej entuzjazmu wiary, których nieustannie doświadcza w Kościele w Baltimore. „Każdy krok mojego kapłańskiego życia jest niespodzianką. Myślałem, że zostanie arcybiskupem Baltimore było ostatnią taką niespodzianką w moim życiu, ale pomyliłem się” – stwierdził.

Niemal ze wszystkich stron w Ameryce popłynęły słowa gratulacji i radości. „Ta wiadomość jest zarówno wspaniałym docenieniem obu biskupów, ich talentów i możliwości, jak też zaszczytem dla całego Kościoła amerykańskiego” – powiedział ordynariusz Waszyngtonu kard. Donald Wuerl. Tymczasem Richard E. Barnes, główny dyrektor Katolickiej Konferencji Stanu Nowy Jork, stwierdził: „Ze swoją zaraźliwą radością, błyskotliwością intelektualną i pełną entuzjazmu miłością Pana i wiernych, kard. Dolan jest prawdziwie jasnym światłem w Kościele amerykańskim”.

Wraz z nowo mianowanymi Kościół Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej liczy obecnie 12 kardynałów poniżej osiemdziesiątego roku życia, co stanowi prawie 10 procent uprawnionych do uczestniczenia w konklawe.

Z kolei nominacja kardynalska dla arcybiskupa Toronto, Thomasa Collinsa, odczytywana jest w kluczu skandali, jakie wstrząsają Kościołem w Kanadzie. Chodzi zwłaszcza o niedawny wyrok skazujący bp. Raymonda Laheya, u którego policja odkryła pornografię dziecięcą. Stąd miejscowa telewizja właśnie o tę sprawę zapytała nowego purpurata. Kard. Collins uznał skandale obyczajowe w Kościele za „wielką tragedię, wobec której trzeba stanąć szczerze i otwarcie”, by przeciwdziałać zgorszeniu i szerzącej się laicyzacji. Stanowczo przeciwstawił się przy tym sugestii, jakoby rozwiązaniem problemów Kościoła była rezygnacja z celibatu kapłańskiego i wyświęcanie kobiet.
 

Sporo komentarzy wzbudziło w świecie włączenie do tego kolegium biskupa Hongkongu Johna Tonga, biorąc pod uwagę, że podobnego wyróżnienia doświadczyli już jego poprzednicy. Papieską decyzję uważa się za znak ważności tej niewielkiej wspólnoty katolickiej, która stanowi istotny łącznik Kościoła powszechnego z Chinami kontynentalnymi.
 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama