Nowy numer 43/2020 Archiwum

Szacunek Rady

Telewizja Trwam powinna podziękować za odmowę – wynika z wypowiedzi członka KRRiT

Nie wiadomo po ten cały krzyk o koncesję dla TV Trwam. Tak wynika z wypowiedzi Krzysztofa Lufta, członka KRRiT. „Nie będąc na multipleksie cyfrowym, będzie ona nadawana i odbierana dokładnie tak samo, jak do tej pory, czyli przez platformy satelitarne i sieci kablowe – rzekł on (przeczytaj informację TV Trwam chce być naziemna). I stwierdził, że to nieporozumienie, bo „nie będąc na multipleksie cyfrowym, TV Trwam będzie nadawana i odbierana dokładnie tak samo, jak do tej pory, czyli przez platformy satelitarne i sieci kablowe, gdzie była, jest i będzie obecna”.

Innymi słowy multipleksy cyfrowe są nic nie warte. Nie ma się co na nie pchać. Nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś tam dostanie koncesję, czy nie. W tej sytuacji jasne się staje, dlaczego Rada nie przyznała miejsca na platformie TV Trwam: z szacunku. Ta telewizja po prostu nie zasługuje na takie byle co. Ten meleks czy multipleks, czy jak go tam zwą, to miejsce dla medialnego planktonu, a nie dla poważnej stacji. To miejsce dla jakiejś Eski, jakiejś grupy ATM, Stavki – bo takie dostały tam miejsce. Albo dla Polo TV, która będzie tam „promowała polską muzykę”. Robert Mazurek w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” przytacza przykład tej promocji, zaczerpnięty ze strony internetowej Polo TV: „Hej dziewczyno, nie bądź taka, postaw loda dla chłopaka! Lody zwykle na śmietanie,  kto poliże, temu stanie.  Lody niczym wiatr halny, wzmaga popęd seksualny”.

Rzeczniczka KRRiT Katarzyna Twardowska tłumaczyła i wciąż tłumaczy, że Rada w ofercie multipleksów kierowała się troską o „zapewnienie różnorodności programowej”. I to – jak wynika z jej wypowiedzi – był główny powód odmowy. O niepewności finansowej TV Trwam nic wcześniej nie mówiła, choć sam ją pytałem, czy są jakieś inne powody. Czytam to dopiero teraz, gdy podniósł się krzyk.

Mamy więc w miejsce katolickiej jednostajności kolorową różnorodność. Mamy lody i wzwody, czy co tam kto chce. A jeśli ktoś chce Mszę z Watykanu? No wybaczcie, w takim towarzystwie?

Niech TV Trwam trwa sobie tam gdzie jest, bo na multipleksie to po prostu obciach i w ogóle.

Może to i prawda. Zdaje się, że na platformie (ewentualnie Platformie) to się coraz łatwiej będzie można tylko przejechać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także