Gość Gliwicki 04/2020 Archiwum

Wiersze wracają pod strzechy

O modlitwie poety, zwykłych czytelnikach i polskiej misji z Wojciechem Wenclem rozmawia Szymon Babuchowski.

Myślę, że trudno będzie to przyjąć komuś, kto nie jest tak jak Ty zanurzony w chrześcijaństwie. Czy taki ktoś również może być czytelnikiem Twoich wierszy?

– Oczywiście! Mówimy tu o duchowym doświadczeniu piszącego. To bardzo intymne, trochę się nawet tego wstydzę. Ale przecież napisany wiersz jest już własnością nie autora, tylko czytelnika. Może on odnajdować w poezji, co chce. Wśród tych, którym podoba się „De profundis”, jest wielu ludzi odległych od Kościoła. Myślę, że porusza ich wizja polskości wpisana w te wiersze. Polskość jako doświadczenie starcia idealizmu, umiłowania wolności, z bezwzględną machiną historii.

Ale ta polskość jest też problemem wielu czytelników, dla których „poezja narodowa” to pojęcie z jakiegoś totalnego lamusa.

– Przez lata nauczyłem się, że przekonywanie kogokolwiek do elementarnych wartości naszej cywilizacji nie ma sensu. To tak, jakby komuś, kto utrzymuje, że koń ma dwie nogi, mówić: „Wiesz, on ma naprawdę cztery nogi. Rozumiem, że trudno ci w to uwierzyć, ale spróbuj”. Przez setki lat poezja służyła wspólnocie. Była ważna, jeśli ludzie odnajdowali w niej coś, co ich łączyło, dodawało siły i nadziei. W tym względzie nic się nie zmieniło. Literatura jest ciągłością, biegną w niej różne ścieżki, które domagają się kontynuacji, dialogu z poprzednikami. Zerwanie tej ciągłości zabija literaturę.

Tyle że ta ciągłość już została zerwana. Sam napisałeś o Polsce: „brakuje mi słów by przywrócić/ cię współczesnej poezji”.

– Została zerwana w języku nowoczesnej poezji, ale wciąż istnieje między dawnymi i dzisiejszymi Polakami. Nieustannie „patrzą na nas jak w lustro wierne oczy poległych”. Uświadomienie sobie wspólnej wartości, jaką jest ojczyzna, może przywrócić literaturze doświadczenie polskości, ożywić je także w języku. Samo ukazanie dramatycznego paradoksu „braku słów” przy istnieniu więzi między pokoleniami jest już próbą odbudowy poezji narodowej.

Kim są odbiorcy tej poezji?

– Z jednej strony ludzie starsi: kombatanci AK, wygnańcy z Wołynia, osoby naznaczone wspólnotową historią, które dotychczas nie znajdowały swoich doświadczeń w nowej poezji. Z drugiej – młodzi ludzie, w których po Smoleńsku obudził się patriotyzm. Ci sami, którzy zapalają znicze na grobach żołnierzy wyklętych, słuchają De Press, chodzą do Muzeum Powstania Warszawskiego. Przedstawicieli obu tych grup spotykam podczas wieczorów autorskich. Wielu należy do Klubów „Gazety Polskiej”. Jest jeszcze trzecia grupa czytelników – tradycyjna polska inteligencja: konserwatywni profesorowie, nauczyciele, urzędnicy z mniejszych miast. Niektóre spotkania na długo zapadają w pamięć: słuchając tych wierszy, ludzie potrafią płakać ze wzruszenia. Dla poety nie ma większej nagrody.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Szymon Babuchowski

Kierownik działu „Kultura”

Doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Przez cztery lata pracował jako nauczyciel języka polskiego, w „Gościu” jest od 2004 roku. Poeta, autor pięciu tomów wierszy. Dwa ostatnie były nominowane do Orfeusza – Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego, a „Jak daleko” został dodatkowo uhonorowany Orfeuszem Czytelników. Laureat Nagrody Fundacji im. ks. Janusza St. Pasierba, stypendysta Fundacji Grazella im. Anny Siemieńskiej. Tłumaczony na język hiszpański, francuski, serbski, chorwacki, czarnogórski, czeski i słoweński. W latach 2008-2016 prowadził dział poetycki w magazynie „44/ Czterdzieści i Cztery”. Wraz z zespołem Dobre Ludzie nagrał płyty: Łagodne przejście (2015) i Dalej (2019). Jest też pomysłodawcą i współautorem zbioru reportaży z Ameryki Południowej „Kościół na końcu świata” oraz autorem wywiadu rzeki z Natalią Niemen „Niebo będzie później”. Jego wiersze i teksty śpiewają m.in. Natalia Niemen i Stanisław Soyka.

Kontakt:
szymon.babuchowski@gosc.pl
Więcej artykułów Szymona Babuchowskiego

 

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji