Czy przyjąłeś Jezusa?

Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.


Klęczy przed figurą, a diabła ma za skórą. Usłyszałem to wiele razy. Często pod własnym adresem. Pasuje do mnie jak ulał. No bo członkiem Kościoła jestem. Staram się żyć Ewangelią, jak potrafię. I nawet innych do tego zachęcam. Ale diabeł próbuje mi się do skóry dobrać. Z powodzeniem niestety. Jeżeli wstydzisz się swojej grzeszności i zakładasz święte maski, by ją za wszelką cenę ukryć przed sobą, światem i Bogiem, znaczy, że demon ma cię w swojej pułapce. Moc, która otwiera nam drzwi nieba, pochodzi tylko z Chrystusowego krzyża i pustego grobu. Ale by zadziałała w naszej historii, musimy ją osobiście aktywować. I tu człowiek ma pole do działania. Nie od dzisiaj wiadomo, że wiara bez uczynków jest martwa. Musimy przyjąć Chrystusa i starać się podążać za Nim. To nie jest pytanie o to, czy zrobiłeś wszystko, by być zbawionym, ale o to, czy przyjąłeś Jezusa, który zrobił wszystko, byś był zbawiony. Kościół nie jest wspólnotą świętych, ale grzeszników walczących o świętość. Właśnie dlatego czuję się w nim jak w domu.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Adam Szewczyk