Słowa Najważniejsze

Niedziela 15 grudnia 2019

Czytania »

ks. Tomasz Jaklewicz

|

15 grudnia 2019 GN 50/2019

Odwaga stawiania pytań

1. Może Jan pytał tylko ze względu na uczniów, chcąc umocnienia ich wiary? Przyznam, że bardziej przekonuje mnie proste wytłumaczenie, że wielki prorok uwięziony przez Heroda przeżył w karcerze chwilę zawahania. Trafił tam z powodu tego, że upomniał się o prawdę o małżeństwie. Naraził się władcy, który uważał, że ma prawo do żony swego brata. Jan powiedział twarde „nie wolno”. Być może gdy słyszał o Jezusie głoszącym miłosierdzie, zwątpił w sens zasad, o które się upomniał. Nawet prorok ma prawo mieć chwile, w których traci pewność wiary. Płynie stąd pociecha dla nas, słabych, których w chwili próby ogarnia zwątpienie.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Robert Skrzypczak

|

15 grudnia 2019 GN 50/2019

Brawurowe proroctwo dla małodusznych

Można rechotać, śmiać się, a mimo to nie być radosnym. Jezus mówił do uczniów: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (J 15,11). Na czym polega radość Jezusowa? „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem” – wyjaśnia Zbawiciel. Łucja po ŚDM z Janem Pawłem II odnalazła powołanie i została benedyktynką w niewielkim klasztorze w środkowej Italii. Jej radość była tak wiarygodna i atrakcyjna, że przyjeżdżali do niej różni ludzie, by się nią zarazić. „Muszę przyprowadzić do Pani moich uczniów z podstawówki – powiedziałem z kolei kiedyś do 105-letniej pani Marii, którą odwiedzałem w dawnej parafii. Jej życie było zredukowane do łóżka i fotela i polegało na pokonywaniu niebotycznych trudności przemieszczania się z jednego miejsca na drugie. A mimo to radość wprost z niej tryskała. Początkowo sądziłem, że to tylko dla księdza, ale gdzie tam… „Mama zawsze taka była” – wyjaśniła mi jej córka. Mnie to nie dotyczy – może ktoś odpowiedzieć.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Zbigniew Niemirski

|

15 grudnia 2019 GN 50/2019

Prorocy zabijani na przyjście Pana

W tamtym czasie stosowano go jako termin opisujący uroczyste przybycie władcy lub któregoś z najwyższych urzędników imperium. Na takie przybycie miejsce odwiedzin powinno się odpowiednio przygotować, poczynając od poprawy dróg wiodących do danej miejscowości. Należało też przygotować odpowiednie powitanie, w którym wezmą udział miejscowi urzędnicy, ale także zwykli poddani.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.