1. Idzie do świętego miasta, aby tam oddać swoje życie za zbawienie świata. Zaraz na początku tej drogi napotyka trudności. Są nimi niegościnność Samarytan oraz twarde serca najbliższych uczniów. To zaskakujące, że św. Jan, piewca Bożej miłości, którego kojarzymy łagodnością i wrażliwością, proponuje wraz z bratem ukaranie nieprzyjaciół ogniem z nieba. Nie na darmo Jakub i Jan nosili przydomek Synowie Gromu. Musieli mieć gwałtowny temperament. Jezus udzielił obu braciom mocnej reprymendy. Jakie stąd płyną wnioski dla nas? Po pierwsze, zmierzając do celu, musimy liczyć się z trudnościami. Na drodze naszego powołania mogą pojawić się ludzie, którzy będą rzucać nam kłody pod nogi. Nie wolno wtedy wpadać w gniew. Trzeba odrzucić logikę zemsty, odwetu. Po drugie, skoro nawet tak temperamentny Jan stał się, dzięki łasce Bożej, łagodnym świętym Janem, to znaczy, że i ja mogę zapanować nad gniewem czy agresją. Boża miłość działa w każdym człowieku niezależnie od temperamentu. Po trzecie, czasem potrzebujemy twardego upomnienia, mocnego słowa, które nami wstrząśnie. Jezus o tym wie i nie zawaha się nami potrząsnąć, kiedy trzeba.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Na nic innego nie było już miejsca. Dwunastka symbolizuje pełnię. Wszystko poukładane, wszystko ma perfekcyjnie funkcjonować. A tu nagle „narzucenie płaszcza”, gest prorocki. Bóg interweniuje w ludzkie życie. Dotychczasowe postrzeganie rzeczywistości zmienia się. Obok pracy, domu, dzieci pojawia się Bóg. Wypełnia nas całkowicie. Zwykle szuka On w nas odrobiny przyzwolenia. I wszystko wywraca się do góry nogami. Podobnie było w przypadku Piotra – wpuścił on Jezusa do swej łódki tylko na trochę. I miało to ogromne konsekwencje: „wypłyń na głębię!”, a potem olbrzymi połów. Jezus zmienił Piotrowi sposób widzenia spraw, zbudował mu nową tożsamość.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Do wolności, o której pisze Apostoł Narodów, „wyswobodził nas Chrystus”. Jest ona wyzwoleniem z rytualnych przepisów Starego Prawa, ale nie oznacza otwarcia na jakąś totalną wolność. Swoistą granicą wolności chrześcijanina staje się miłość bliźniego, skierowana przede wszystkim do najbardziej potrzebujących. Wolność w rozumieniu autora listu to ożywienie miłością, która prowadzi do wzajemnej służby. Hołdowanie ciału jest zaprzeczeniem istoty chrześcijaństwa. Chrześcijańska wolna miłość owocuje posługą najbardziej potrzebującym.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Jest we mnie ogromne przekonanie, że słowa Jezusa są mocnym wezwaniem do odwagi, do przyjęcia czegoś fundamentalnego. To właściwie wskazanie drogi, która prowadzi do wolności. Trudno zostawić przeszłość, gdy jesteśmy z nią związani, bo łączy się to ze zgodą na stratę. Gdy coś tracimy, uświadamiamy sobie, że nie należy to do nas. Jednak paradoksalnie dopiero wtedy możemy wejść na drogę do prawdziwej wolności wewnętrznej. Ciążące przywiązania i brak ufności są jak kamień u szyi, który uniemożliwia zrobienie kroku naprzód. Nie da się patrzeć w obu kierunkach jednocześnie. Pokusa oglądania się za siebie jest jak hamulec, a zwrócony tyłem do celu maratończyk nie dobiegnie do mety. Nauka o królestwie Bożym to nauka o ufności, która choć może kojarzyć się z ryzykiem, jest najjaśniejszą perspektywą na przyjęcie wolności. To perspektywa na Nowe, w odwadze i gotowości do przekraczania siebie. Perspektywa wkraczania w obietnicę Wieczności. •
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł