Nowy numer 2/2021 Archiwum

Świeckie państwo, czyli co?

Polska Konstytucja nie wprowadza "świeckości" państwa, natomiast potwierdza jego bezstronność w sprawach światopoglądowych i religijnych.

Świeckość i rozdział

Zasada „świeckości państwa” jest wynalazkiem myśli postoświeceniowej. Nowy etap w stosunkach państwo-Kościół otworzyły dwie rewolucje: francuska i amerykańska, rozpoczynając kształtowanie wzajemnych relacji w duchu liberalnym. Z jednej strony można tu wskazać model amerykański, gdzie konstytucyjnemu rozdziałowi państwa od Kościoła towarzyszy ich przyjazna współpraca, z drugiej na laicyzm francuski, gdzie - mimo indywidualnej swobody kultu - sfera religijna nie ma prawa obywatelstwa w płaszczyźnie życia państwowego.

We Francji radykalny model rozdziału wprowadziła ostatecznie ustawa o separacji Kościoła i państwa z 1905 r. Do dziś Kościół we Francji nie jest podmiotem prawa publicznego, lecz korzysta z prawa o stowarzyszeniach, rejestrując swe jednostki administracyjne jako „diecezjalne stowarzyszenia kultowe”. Z kolei zakony rejestrowane są na prawach stowarzyszeń pożytku publicznego.

Francuski system wyklucza obecność symboli religijnych w przestrzeni publicznej, do tego stopnia, że w ustawie z 2004 r., zakazano „w szkołach publicznych noszenia znaków i symboli, którymi uczniowie ostentacyjnie manifestują przynależność religijną”.

Wielu polskich autorów postrzega francuską „laïcité” jako ideologię, prowadzącą do dyskryminacji religii. Fakty tego nie potwierdzają, gdyż „świeckość” została skutecznie ograniczona przez poszanowanie wolności, co leży u podstaw porządku republikańskiego. W efekcie – paradoksalnie rzecz biorąc - Kościół we Francji cieszy się większą swobodą, niż w państwach, gdzie religia ma charakter „uprzywilejowanej” czy „państwowej”.

Mimo separacji, Kościół we Francji cieszy się uznaniem ze strony państwa. Jego przedstawiciele, jak i innych wyznań, są konsultowani na najwyższych szczeblach w sprawach wielkich debat społecznych czy etyki. Zasiadają np. w państwowej Radzie Bioetycznej. Bez przeszkód, a nawet ze wsparciem państwa, rozwija się szkolnictwo katolickie. Ma ono taką renomę, że o przyjęcie doń starają się dzieci z elit odległych od Kościoła. Szkoły wyznaniowe stanowią 18 % szkół we Francji. Choć w publicznym systemie szkolnictwa nie ma miejsca na katechizację, to – w imię poszanowania wolności - w szkołach podstawowych zostawia się wolną środę, aby uczniowie mogli uczestniczyć w katechizacji. Także – w imię szacunku dla przekonań – państwo zatrudnia kapelanów w szpitalach i więzieniach. Podobnie jest w wojsku.

Poszanowanie dla lokalnych tradycji zaowocowało tym, że w trzech departamentach alzackich, należących ongiś do państwa niemieckiego, zachowany został system, gwarantujący lekcje religii w szkołach oraz państwowe pensje dla duchowieństwa.

Choć prawo – poza Alzacją – zabrania dotowania Kościoła przez państwo, to olbrzymie wsparcie finansowe kierowane jest na utrzymanie zabytków używanych przez Kościół. Państwo francuskie pokrywa koszty utrzymania świątyń sprzed 1905 r. – należących do państwa. Stanowią one 90 % materialnej substancji Kościoła. Tak potężna w istocie pomoc państwa umożliwia Kościołowi zachowanie „ewangelicznego ubóstwa” oraz koncentrację na pracy apostolskiej. Dlatego Kościół we Francji – choć mniejszościowy – cechuje wysoki poziom intelektualny oraz żarliwość apostolska.

W elitach politycznych trwa debata, w jakim kierunku winna ewoluować świeckość państwa. Jej aktywnym aktorem jest obecny prezydent Nicolas Sarkozy, który sformułował zasadę „świeckości pozytywnej”. Przy poszanowaniu zasady rozdziału umożliwia ona faktyczną współpracę Państwa i Kościoła w realizacji ważnych celów społecznych.

 

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama