Piłkarska reprezentacja Polski zremisowała z Nigerią 2:2 w towarzyskim meczu rozegranym w Warszawie. Biało-Czerwoni uratowali remis w ostatnich sekundach spotkania za sprawą Przemysława Wiśniewskiego, który w piątej minucie doliczonego czasu gry popisał się skutecznym strzałem z dystansu.
Jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście. W 23. minucie bramkę dla Nigerii zdobył Terem Moffi. Polacy odpowiedzieli jeszcze przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy do wyrównania doprowadził Kacper Potulski.
Po zmianie stron długo utrzymywał się remis, jednak w 77. minucie Nigeria ponownie objęła prowadzenie. Rzut karny wykorzystał Paul Onuachu. Gdy wydawało się, że zwycięstwo przypadnie gościom, gospodarze zdołali jeszcze doprowadzić do remisu.
Spotkanie nie zachwyciło jednak tempem i intensywnością. Mecz miał momentami wyraźnie wakacyjny charakter, a zaangażowanie zawodników po obu stronach nie przypominało tego, którego można spodziewać się podczas spotkań o stawkę.
Po stronie reprezentacji Polski na plus należy zapisać przede wszystkim bramkę Kacpra Potulskiego, który wykorzystał swoją szansę i wpisał się na listę strzelców. Powodów do niepokoju dostarczyła natomiast nieskuteczność Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji miał swoje okazje, ale nie zdołał ich wykorzystać.
Lepsze wrażenie pozostawili Nigeryjczycy, którzy przez większą część spotkania sprawiali wrażenie zespołu bardziej mobilnego, lepiej poruszającego się bez piłki i szybciej przewidującego rozwój wydarzeń na boisku.
Trudno również jednoznacznie ocenić efekty eksperymentów kadrowych Jana Urbana. Selekcjoner zdecydował się na liczne rotacje i sprawdzenie kilku wariantów personalnych, ale po meczu trudno stwierdzić, czy uzyskał odpowiedzi na najważniejsze pytania przed wrześniowym startem Ligi Narodów.
Polska – Nigeria 2:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Terem Moffi (23), 1:1 Kacper Potulski (45+1), 1:2 Paul Onuachu (77 – karny), 2:2 Przemysław Wiśniewski (90+5).








