Andrzej Grajewski Andrzej Grajewski

|

4 czerwca 2026 GN 23/2026

Decyzja szkodliwa i raniąca pamięć

Prezydent Zełenski, nadając Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” nazwę „Bohaterów UPA”, tłumaczył, że chciał „przywrócić historyczne tradycje narodowego wojska”.

Wyjaśnienie jest gorsze od samej nazwy. UPA była formacją zbrojną określonej partii – Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Prezydent wpisuje więc jej nacjonalistyczną, antypolską i rasistowską ideologię do tradycji współczesnej armii ukraińskiej. Skutki będą fatalne, nie tylko dla relacji polsko-ukraińskich. Dają bowiem argument tym siłom na Zachodzie, które chętnie słuchają opowieści rosyjskich mediów o banderowskim reżimie w Kijowie. Ta decyzja nie zapadła w próżni. Od rosyjskiej agresji w Donbasie w 2014 r. w armii ukraińskiej następował oddolny, nieformalny proces przejmowania tradycji UPA, a czerwono- -czarna banderowska flaga jest zatknięta na wielu grobach poległych żołnierzy. W tym kontekście żołnierze elitarnego oddziału poprosili prezydenta, aby nadał ich oddziałowi nazwę „Bohaterów UPA”. Zełenski mógł nadać jednostce nazwę jednego z ugrupowań UPA, które nie brało udziału w mordowaniu polskich cywili. Nazwa „Bohaterowie UPA” gloryfikuje całą formację, także jednostki, które brały udział w ludobójstwie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Na to zgody w Polsce być nie może. Obawiam się także, że ta decyzja zamrozi dialog historyków, który w ostatnim czasie dawał nadzieję na wspólną refleksję o latach II wojny światowej. Obecnie żaden ukraiński historyk nie wychyli się, aby napisać coś krytycznego o UPA. W tym kontekście decyzja o odebraniu prezydentowi Zełenskiemu najwyższego polskiego orderu była słuszna, przede wszystkim jednak nigdy nie powinien go otrzymać!

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Andrzej Grajewski Andrzej Grajewski W redakcji „Gościa Niedzielnego” pracuje od czerwca 1981 r. Dziennikarz działu „Świat”. Doktor nauk politycznych, historyk. Autor wielu publikacji prasowych i książek – m.in. „Wygnanie” oraz „Agca nie był sam: wokół udziału komunistycznych służb specjalnych w zamachu na Jana Pawła II”.