Blisko 350 podejrzanych zostało aresztowanych w ramach zakrojonej na szeroką skalę akcji wymierzonej w przestępstwa związane z wykorzystywaniem dzieci, w tym pornografię i handel ludźmi, w Południowej Kalifornii. Poinformowała o tym w czwartek policja w Los Angeles.
Celem tzw. "Operation Firewall" (operacja zapora) było uderzenie w sprawców przestępstw popełnianych przy użyciu internetu, w tym produkcję i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej, handel ludźmi, uwodzenie nieletnich (tzw. grooming) oraz próby wciągania małoletnich w niedozwolone kontakty.
Według władz, na które powołuje się Fox News. dwutygodniowa operacja - trwająca od 19 kwietnia do 3 maja - objęła pięć hrabstw i zaangażowała 112 partnerskich służb porządku publicznego. Działaniami kierował specjalny zespół zadaniowy Departamentu Policji w Los Angeles (LAPD) ds. przestępstw internetowych przeciwko dzieciom. W rezultacie doszło do 341 aresztowań, a 40 dzieci zostało uratowanych.
- Operacja Firewall miała na celu identyfikację i ujęcie drapieżników, którzy wykorzystują internet do ułatwiania seksualnego wykorzystywania i znęcania się nad dziećmi, a jednocześnie identyfikację i uratowanie ich z rąk oprawców - wyjaśniła LAPD.
Jak zauważyła stacja Fox News, jedno z aresztowań doprowadziło do wymierzenia kary 45 lat pozbawienia wolności 42-letniemu Danielowi Navarro, który uwodził dwie dziewczynki za pośrednictwem Instagrama, a jedną z nich wywiózł do Meksyku. Aby zwabić swoje ofiary, udawał nastoletniego chłopca i zawodnika futbolu amerykańskiego.
Z kolei w toku śledztwa dotyczącego mieszkańca Long Beach, podejrzewanego o produkcję materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci, ujawniono ponad 150 tys. nielegalnych zdjęć i nagrań.
Władze wyszczególniły, że zarzuty obejmują m.in. produkcję, posiadanie i rozpowszechnianie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci; dopuszczanie się czynów nierządnych wobec dziecka; nawiązywanie kontaktu z małoletnim w celach seksualnych; handel ludźmi; nieprzestrzeganie obowiązku rejestracji jako skazany przestępca seksualny; a także naruszenie warunków zwolnienia warunkowego.
Szefowie służb porządku publicznego wykorzystali tę operację, by wystosować do rodziców stanowcze ostrzeżenie dotyczące zagrożeń związanych z uwodzeniem dzieci w internecie. Podkreślali, że przestępcy często obierają sobie za cel dzieci za pośrednictwem platform cyfrowych, a nie w bezpośrednim kontakcie osobistym.
- Odciągnijcie swoje dzieci od internetu. Nie wynika z niego nic dobrego. Większość przypadków wykorzystywania, z jakimi mamy dziś do czynienia, nie ma swojego źródła w spotkaniach w parku czy na ulicy. Sprawcy nawiązują kontakt z waszymi dziećmi i manipulują nimi w sieci - apelował Bill Essayli, prokurator federalny dla Centralnego Dystryktu Kalifornii, którego cytuje Fox News.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski








