Dla upamiętnienia tej tak ważnej dla polskiej historii postaci wielkiego patrioty, byli studenci, bliscy Profesorowi pracownicy naukowi, dziennikarze, przyjaciele i rodzina zebrali się na Konferencji „Prof. Ryszard Bender - w służbie Bogu i Ojczyźnie - w dziesiątą rocznicę śmierci". Odbyła się ona 13 kwietnia 2026 roku, w Lubelskim Centrum Konferencyjnym. Objęta została ona Patronatem Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Konferencję zorganizowało Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Wydarzenie zorganizowano w wypełnionej niemal w całości sali konferencyjnej, dodatkowo transmisję w internecie obejrzało ponad 300 osób.
Konferencję otworzył Marszałek Województwa Lubelskiego, Jarosław Stawiarski. Przypomniał rolę Profesora w polskich przełomach na drodze do odzyskania wolności; podkreślił jego odwagę, zaakcentował ważne osiągnięcia dla Lubelszczyzny i dla kraju. Mówił, że Ryszard Bender szedł pod prąd. Upomniał się publicznie o prawdę o Katyniu, co jako młody człowiek Marszałek dobrze zapamiętał. Wspomniał także o tym, że Profesor był uczniem najwybitniejszego historyka zajmującego się powstaniem styczniowym, prof. Stefana Kieniewicza.
Dr Krzysztof Kunert, reżyser filmu pt. „Ryszard Bender. Najważniejsza jest Polska”, w słowie wstępnym przed premierą przywołał niektóre sytuacje związane z jego produkcją, podkreślając pytania i emocje, jakie towarzyszyły mu w czasie przygotowywania obrazu. Pierwsze pytanie, na jakie starał się uzyskać odpowiedź, to: jakie były korzenie Profesora i skąd czerpał energię do takiego zaangażowania i tak rozległej patriotycznej działalności. Odpowiedzią, według reżysera, była siła rodziny, tej łomżyńskiej i tej lubelskiej. Podsumowując stwierdził, że widzi Profesora jako tego, który stoi u podstaw odrodzenia ruchu konserwatywnego w odzyskiwania przez Polskę wolności. Widzi go wręcz jako ojca współczesnego konserwatyzmu, który pozostawił po sobie grono uczniów.
Konferencji „Prof. Ryszard Bender - w służbie Bogu i Ojczyźnie - w dziesiątą rocznicę śmierci" w Lubelskim Centrum Konferencyjnym.
50-minutowy film ukazał wybrane epizody z bogatego życiorysu oraz pracy naukowej, społecznej i politycznej Profesora. Na wstępie wystąpił brat św. pamięci Profesora - Eligiusz Bender wzruszająco przypominając chwile z ich dzieciństwa w Łomży, akcentując rolę ojca Andrzeja Bendera, zaangażowanego w działalność Narodowej Demokracji, dobrze znającego Romana Dmowskiego. Podkreślił następnie, że starszy brat był dla niego autorytetem. Żona Profesora opowiedziała z kolei o początkach znajomości z mężem. Przeszła następnie do charakterystyki jego działalności, tak jak ją widziała jako najbliższa osoba. Podsumowała mówiąc, że dla męża „najważniejsza była Polska”. O lubelskim rozdziale życiorysu Ryszarda Bendera powiedział jego były student i asystent, obecnie profesor - Mirosław Piotrowski, przytaczając wiele faktów z bogatego życiorysu, wspomnień, anegdot i analiz, podkreślając nierzadko trudne wyzwania, z jakimi mierzył się Profesor. Dodał, że „można mówić o szkole Prof. Ryszarda Bendera" w KUL. Swoje piękne wspomnienia dołączyła także Dr Elżbieta Orzechowska. Wiele szczegółów dotyczących pracy dydaktycznej, ale też działalności, wręcz heroicznej walki politycznej z komunistycznymi układami dodał też kolejny były student, Dr Leszek Pietrzak. Mówił, że Profesor apelował do swoich uczniów o to, aby dla dobra państwa byli aktywni publicznie i działali w każdych warunkach. W filmie wykorzystano też fragmenty wspomnień św. pamięci Stanisława Gebhardta, polityka, działacza społecznego, po II wojnie jednego z liderów Międzynarodowej Unii Młodych Chrześcijańskich Demokratów, Kawalera Orderu Orła Białego. Mówił on o wspólnej działalności politycznej, kontaktach z włoskimi politykami i próbach odbudowania Stronnictwa Pracy u schyłku PRL i w wolnej Polsce. Działalność opozycyjną i publicystyczną Profesora przypomniał również były student, legenda opozycji - Piotr Jegliński, założyciel emigracyjnego wydawnictwa Editions Spotkania wydającego i przemycającego do Polski zakazane przez władze komunistyczne książki i lubelskie pismo „Spotkania”. Redaktor podkreślił niezwykle istotną rolę Ryszarda Bendera w kształtowaniu wolnych polskich mediów na początku lat 90, gdy był Przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Szczególną jego zasługą, jak mówił, było skuteczne doprowadzenie do przyznania koncesji dla Radia Maryja. Kulisy tych wydarzeń przedstawione zostały w wywiadzie-rzece, przeprowadzonym z Profesorem przez Macieja Łętowskiego, opublikowanym w 1994 roku przez Editions Spotkania pt. "Wojna o media. Kulisy Krajowej Rady RTV".
Kolejnym punktem wydarzenia była konferencja wspomnieniowa/panel. Udział wzięli w niej przedstawicie świata nauki i mediów, uczniowie oraz przyjaciele Profesora. Jako pierwszy głos zabrał Prof. Wojciech Załuska, Rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. W bardzo ciepłym tonie przypomniał związki rodzinne i przyjacielskie swoje, i swoich rodziców - prof. Stanisława Załuski (sybiraka, później Prorektora Akademii Medycznej) i Ireny z domu Mocarskiej, z dalekim kuzynem - wujem Benderem, którzy wszyscy pochodzili z okolic Łomży. Ich rodzinne majątki ziemskie były od siebie nieodlegle położone i wszyscy utrzymywali ze sobą bardzo bliskie i serdeczne kontakty. Podkreślił, jak istotne dla nich, potomków szlachty mazowieckiej było pielęgnowanie wiedzy o historii, tradycjach patriotycznych, i narodowych oraz podtrzymywanie więzów rodzinnych. Następnie głos zabrał prof. Mieczysław Ryba, były student Prof. Bendera. Podkreślił, jak istotny wpływ wywarł mistrz na jego przyszłość, kształtując go nie tylko pod względem naukowym, ale także przygotowując do aktywności społecznej i politycznej. Profesor bowiem wskazywał uczniom, że 51 proc. czasu należy przeznaczyć na naukę, a 49 proc. na pracę społeczno-polityczną, aby być kimś poza polityką, a nie być od niej uzależnionym. Profesor Bender podkreślał, że w pracy naukowej, pod względem metodologicznym, już na poziomie prac magisterskich należy w znacznej mierze korzystać ze źródeł archiwalnych. Pola badawcze Profesora to było powstanie styczniowe i kolejne zrywy patriotyczne. Istotne w jego badaniach było też dziedzictwo myśli katolicko-społecznej w powiązaniu z dokonaniami założyciela Klubu Inteligencji Katolickiej w Lublinie - Prof. Czesława Strzeszewskiego i myśli Prymasa Stefana Wyszyńskiego, z którym był w częstym kontakcie. Profesor Ryba podkreślił, że praca naukowa inspirowała Profesora do działalności społecznej i politycznej, umiał to znakomicie łączyć. Dodał, że Profesor był postacią bardzo inspirującą i życzliwą dla uczniów.
Uczniem Profesora Bendera był także dr Leszek Pietrzak, uznany historyk, a od kilku lat Youtuber, prowadzący kanał "Zakazane Historie". Przypomniał, że Profesor, który był naukowcem i politykiem, polityczne wojny toczył z umiarem, bez zawziętości, dodając poczucie humoru, co oponenci niewątpliwie doceniali. Politykę dobrze rozumiał; uważał, że ma służyć państwu i obywatelom. Moralna i odpowiedzialna polityka nie może służyć bowiem jednej grupie czy osobie. To jest nauka dla nas młodszych. Charakteryzował go brak nienawiści do tych, z którymi toczył spory. Uczył oddawania szacunku tym, którym się należy. Profesor podskórnie czuł obowiązek pomocy innym, ludzie go lubili, nie bali się go. Bardzo poważnie traktował swoją służbę bycia parlamentarzystą. Pomimo przeciwności starał się pomagać m. in. zagrożonym studentom opozycjonistom. Interweniował nawet u gen. Kiszczaka, co wymagało wielkiej odwagi cywilnej. Podkreślił, że sam będąc w trudnej życiowej sytuacji otrzymał wsparcie i pomoc od Profesora, który nie kalkulował, jeśli dostrzegał krzywdę, pomagał jak mógł. Nie stwarzał barier wokół siebie, był na wskroś ludzki.
Kolejnym studentem Profesora, który zabrał głos, był Redaktor Piotr Jegliński, który na początku lat siedemdziesiątych studiował historię na KUL. Wspomniał o tym, że kilka miesięcy przed śmiercią Profesora, razem z Andrzejem Paluchowskim, byłym Dyrektor Biblioteki KUL w Lublinie, mieli pomysł wydania jego wspomnień. Odbyło się kilka nagranych rozmów, jednak niestety Profesor nagle ciężko zachorował i zmarł, inicjatywa się nie powidła. Tym, co emanowało z postaci Profesora, był głęboki patriotyzm i przywiązanie do tradycji, to zaszczepiał studentom. Na wykładach Profesor wielokrotnie mówił o zbrodni w Katyniu. W tamtych czasach to wymagało wielkiej odwagi. Profesor starał się przekazywać fakty i wskazywał podstawy archiwalne i bibliograficzne. Później red. Jegliński spotykał Profesora wielokrotnie za granicą, gdy przebywał na emigracji. Podkreślił, że Profesor zawsze poszukiwał prawdy. Kolejnym byłym studentem KUL, który przedstawił garść wspomnień, był redaktor Paweł Nowacki. Przypomniał on swoje spotkania z Profesorem, w czasie studiów, w latach siedemdziesiątych. Podkreślił jego wielkie otwarcie i życzliwość. Pamiętał, jak później w 1993 roku, w inicjatywie niezależnego radia "Puls" powstawał cykl publicystyczny w 75-lecie KUL, poprosił Profesora do nagrania długiej audycji. Ta inicjatywa radiowa nie miała jednak jeszcze koncesji i była poza prawem. Profesor po nagraniu życzliwie radził, jak starać się ją uzyskać. Redaktor przypomniał, jak Profesor razem z dwiema jeszcze osobami z KRRiTV walczyli o wiele częstotliwości dla Radio Maryja. Podkreślił, jak ważna to wówczas była inicjatywa, zakończona sukcesem. Paweł Nowacki przypomniał jeszcze tekst Profesora, opublikowany pod pseudonimem „R. Ender’ w piśmie młodych katolików jakim były "Spotkania", pt. „Król Stanisław August powinien spocząć w podziemiach katedry warszawskiej, a gen. Sikorski na Wawelu". Z dzisiejszej perspektywy, gdy obaj pochowani zostali w tych wskazanych miejscach, może to wydawać się czymś oczywistym, ale tekst Profesora ukazał się w 1978 roku.
Ryszard Brzozowski to Senator II kadencji i samorządowiec, przypomniał kilka z epizodów działalności senackiej Profesora. Poznał Profesora w 1991 roku. Podkreślił, że był on bardzo aktywnym senatorem, który kategorycznie bronił swoich racji, ale nie obrażał ludzi. Mówiąc o sprawach poważnych, często potrafił celnie albo ubrać to w rodzaj żartu, lub dodać trafny komentarz pokazując absurd wypowiedzi przeciwnika politycznego. Pewnego razu, w czasie obrad wskazał jak istotne w debacie są tzw. „zwischenrufy”, których nie można wykreślać ze stenogramów. Były Senator przypomniał, jak Profesor apelował przed rosnącymi obcymi wpływami w Polsce i klienckim ustrojem. Mówił, że serce bolało, by Profesora, jakby patrzył na współczesną rzeczywistość.
Ostatnim, który zabrał głos, był redaktor Piotr Semka, również absolwent historii KUL i student Profesora. Przypomniał, że jesienią w 1985 roku znalazł się na KUL, przyjechał z Gdańska z listem od ks. Henryka Jankowskiego, jako buntownik licealny, po akcji wieszania krzyży. Profesor miał szósty zmysł, dzięki któremu potrafił wyłapywać ludzi, zagrożonych przez system komunistyczny. KUL był azylem przed powołaniem do wojska, do specjalnej jednostki, która miała ich łamać. Redaktor mówił następnie o bardzo brutalnych metodach SB, wręcz katowaniu podczas przesłuchiwań patriotycznych nastolatków, co powodowało depresje i samobójstwa. Podkreślił, że Profesor Bender błyskawicznie potrafił wyczuć kto przez bezpiekę był ścigany. Profesor chętnie dzielił się ze studentami politycznymi, kuluarowymi wieściami. Redaktor wspomniał też o skutecznej interwencji Profesora w jego sprawie po zatrzymaniu przez UB, po demonstracji 11 listopada, co uchroniło go przed więzieniem. W 1989 roku, obserwował próby wskrzeszenia polskiej chadecji przez ludzi sumienia, w okresie lat 1987-89, skupionych wokół pisma "Ład" na czele z red. Maciejem Łętowskim. Nie otrzymali oni wówczas wystarczającego wsparcia ze strony hierarchii i władz, z Wałęsą na czele. Wówczas Profesor wszedł do KRRiTV i wykorzystał swoje dyplomatyczne umiejętności wyprowadzające komunistów w pole, którym Radio Maryja wydało się anachroniczne. Profesor Bender doskonale rozumiał znaczenie mediów. W podsumowaniu Redaktor Semka powiedział, że „KUL by wyglądał inaczej bez Profesora Bendera”, który wchodząc w działalność publiczną, stosował metodę małych kroków, sam się jednocześnie uczył jak postępować z komunistami. Zakończył swoje wystąpienie konstatacją, że na dziedzińcu KUL powinno znaleźć się popiersie Prof. Bendera, ze względu na jego znaczące zasługi.
Po zakończeniu konferencji, otwarto w sąsiedniej sali wystawę 90 fotografii, obrazujących życie i działalność Profesora. W podsumowaniu stwierdzić należy, że Prof. Ryszard Bender swoim życiem, mimo licznych komunistycznych represji (informacje na stronie IPN), a w wolnej Polsce trwającego 13 lat procesu wytoczonego mu przez Jerzego Urbana, wszystkimi swoimi działaniami służył wiernie Bogu i Ojczyźnie.








