Uczestnicy manifestacji podkreślali, że ich obecność ma charakter obywatelski i społeczny. To wyraz troski o przyszłość młodego pokolenia oraz sprzeciwu wobec dalszego marginalizowania lekcji religii i pomijania głosu obywateli w debacie o edukacji.
- Nie jesteśmy „od” żadnej partii. Jesteśmy za szkołą, która wychowuje, uczy odpowiedzialności i szacunku wobec drugiego człowieka — mówili przedstawiciele SKŚ.
W imieniu Stowarzyszenia głos podczas manifestacji zabrała Dorota Chmielewska, z zarządu SKŚ, pełnomocnik Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej "TAK dla religii i etyki w szkole". Mówiła m.in. o sytuacji katechetów świeckich, potrzebie wychowania do wartości w polskiej szkole oraz przebiegu prac sejmowych nad projektem popartym przez ponad pół miliona obywateli.
Nawiązując do wiersza Asnyka o odwadze i nadziei, podkreśliła, że podobnie jak w czasach zaborów, tak i dziś trzeba walczyć o wartości – dobrem zwyciężając zło, zgodnie z przesłaniem ks. Jerzego Popiełuszki.
Poinformowała, że katecheci świeccy są stopniowo i po cichu usuwani z systemu oświaty. Podziękowała zebranym za ponad pół miliona podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o religii i etyce w szkole, który trafił do Sejmu. Wyraziła przy tym rozczarowanie postawą posłów, którzy podczas komisji opuścili salę bez słowa.
Zakończyła apelem o zachowanie godności, miłości i wierności chrześcijańskim ideałom, po czym poprowadziła wspólną modlitwę.
Manifestacja „Solidarności” w Warszawie odbyła się pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Głównym motywem przyświecającym uczestnikom był protest przeciwko wprowadzaniu polityki Zielonego Ładu.









