Książka byłej ambasador na Litwie Urszuli Doroszewskiej powinna być czytana przez wszystkich dyplomatów realizujących swą misję w krajach, z którymi łączy nas trudna historia. Jest to jednocześnie pasjonująca lektura dla zainteresowanych historią, zwłaszcza dziejami Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Pokazuje, jak poprzez dialog, wspólne obchodzenie ważnych dla obu narodów rocznic historycznych, wreszcie konferencje naukowe oraz wystawy można było przezwyciężyć uprzedzenia i obawy zakorzenione u naszych sąsiadów. Doroszewska, w przeszłości działaczka opozycji antykomunistycznej, a później bliska współpracowniczka prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz ambasadorka Polski w Gruzji, opowiada, w jakich warunkach przebiegała jej misja dyplomatyczna w Wilnie. Autorka obejmowała placówkę w 2017 r., w sytuacji, kiedy od sześciu lat nie mieliśmy tam swego przedstawiciela, a ostatnia wizyta szefa polskiej dyplomacji w Wilnie miała miejsce w 2011 r. Zły klimat zgęstniał po uchwaleniu przez litewski Seimas ustawy o szkolnictwie dyskryminującej polską mniejszość na Litwie. Doroszewska podkreśla, że w swej misji starała się kontynuować to, co rozpoczął Lech Kaczyński. W jego wizji polityki regionalnej Litwa odgrywała kluczową rolę. Stworzył podwaliny pod wspólną politykę energetyczną, zabezpieczającą nasz region przed szantażem ze strony Rosji. To z jego inicjatywy doszło do zakupu przez Orlen rafinerii w Możejkach. Dzisiaj Orlen Lietuva jest największym podmiotem gospodarczym na Litwie. Nie byłoby jednak sukcesów gospodarczych bez zmiany klimatu wobec polskiej obecności na Litwie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








