Po liturgii w refektarzu pocysterskim odbędzie się pierwsza sesja trybunału beatyfikacyjnego, która formalnie rozpocznie diecezjalny etap procesu. Kuria metropolitalna zaprosiła do udziału duchowieństwo, osoby konsekrowane oraz wiernych świeckich. – Poruszyła mnie historia księdza Jana Pawła Aeltermanna, człowieka pochodzącego z tych ziem i żyjącego w czasach, które bardzo potrzebowały świadectwa niezłomności, wierności i świętości – powiedział cytowany przez PAP abp Wojda w materiale zapowiadającym wydarzenie. Metropolita gdański przyznał również, że często wraca do biografii kapłana, szukając w niej inspiracji dla własnej posługi.
Ks. Jan Paweł Aeltermann urodził się w 1876 roku w Gdańsku. Po studiach w seminarium duchownym w Pelplinie przyjął święcenia kapłańskie w 1904 roku. Od 1912 roku aż do śmierci był proboszczem parafii w Mierzeszynie.
Początkowo jego działalność budziła kontrowersje. Polska prasa oskarżała duchownego o antypolskie poglądy, co doprowadziło nawet do procesów sądowych o zniesławienie. Kapłan wygrał jednak wszystkie sprawy. Przełomowym momentem okazał się rok 1933. Tuż przed wyborami do gdańskiego Volkstagu ks. Aeltermann opublikował broszurę „Hakenkreuz oder Christenkreuz?” („Swastyka czy krzyż Chrystusowy?”). W tekście otwarcie przestrzegał przed narodowym socjalizmem, wskazując na fundamentalną sprzeczność ideologii nazistowskiej z chrześcijaństwem.
Publikacja odbiła się szerokim echem nie tylko w Wolnym Mieście Gdańsku, ale również w Niemczech, Polsce i Szwajcarii. Jak przypomina PAP, już dwa lata później duchowny został zatrzymany przez niemiecką policję za obrazę Adolfa Hitlera. Na wolność wyszedł dopiero po interwencji bp. Edwarda O’Rourke’a.
Po wybuchu II wojny światowej kapłan znalazł się na celowniku niemieckich okupantów. Aresztowano go 21 listopada 1939 roku. Następnego dnia został rozstrzelany w majątku Nowy Wiec koło Skarszewa wraz z grupą około 60 Polaków, wśród których znajdowali się także dwaj księża. Egzekucji dokonali członkowie Einsatzgruppe i Selbstschutzu.
W czerwcu 1945 roku szczątki kapłana ekshumowano i pochowano przy kościele w Mierzeszynie. Pamięć o duchownym pozostaje tam wciąż żywa. W 2003 roku jego imieniem nazwano miejscową szkołę podstawową, a w 2020 roku odsłonięto jego pomnik.
Abp Wojda podkreśla, że rozpoczynający się proces beatyfikacyjny będzie długą drogą, ale wyraził nadzieję, że w przyszłości wierni będą mogli zwracać się do ks. Jana Pawła Aeltermanna jako do błogosławionego Kościoła.
czytaj także:








