Przemysław Kucharczak: Co dzieje się z ludźmi, którzy uciekli ze strefy zajętej przez Izrael, obejmującej tereny na południe od rzeki Litani?
ks. Jan Żelazny: Wszystkich uciekinierów stamtąd było ok. 800 tysięcy. Jeśli chodzi o chrześcijan z tego terenu, to znaleźli oni pomoc na północy Libanu w taki sposób, jak Ukraińcy w Polsce w 2022 r., gdy Polacy otwarli dla nich swoje domy. Zostali niejako „wchłonięci” – chrześcijanie z północy zabrali ich z tych namiotów do siebie. Odwiedziliśmy prowadzoną przez siostry zakonne szkołę pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Pokoju, w której było puste mieszkanie dla dozorcy. Siostry przyjęły do tego mieszkania sześcioosobową, chrześcijańską rodzinę z dziećmi. Może się wydawać, że to tylko sześć osób, ale takich szkół jest wiele. Parafie przygotowują też dla uchodźców pudełka z żywnością i środkami czystości. Chrześcijanie wykazali niesamowitą solidarność wobec swoich braci.
Czy Kościół pomaga również tamtejszym muzułmanom, którzy znaleźli się w potrzebie?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








