Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział we wtorek, że rozwój procesu pokojowego w kwestii wojny na Ukrainie wskazuje, iż konflikt zbliża się do końca. Pieskow nawiązał w ten sposób do słów przywódcy Rosji Władimira Putina z soboty, który stwierdził, że jego zdaniem wojna zbliża się do końca.
Cytowany przez agencję Reutera Pieskow oświadczył, że "Rosja z zadowoleniem przyjmuje amerykańskie wysiłki mediacyjne" i powtórzył stanowisko Putina, że konflikt może zostać przerwany w każdej chwili, "jeśli Ukraina i prezydent Zełenski podejmą odpowiednią decyzję". Podkreślił jednak, że w tej chwili nie ma sensu mówić o jakichkolwiek szczegółach.
Putin w sobotę, podczas obchodów Dnia Zwycięstwa, powiedział że sądzi, iż konflikt z Ukrainą zbliża się do końca. Oznajmił też, że jest gotowy na bezpośrednie rozmowy z Zełenskim, ale w stolicy Rosji. "Każdy, kto chce się ze mną spotkać, musi przyjechać do Moskwy" - powiedział. Z drugiej strony dodał jednak, że możliwe byłoby spotkanie z Zełenskim "w kraju trzecim", gdyby zawarte zostało "długotrwałe porozumienie pokojowe".
W nocy z 11 na 12 maja wygasło zawieszenie broni, ogłoszone przez Moskwę w związku z rosyjskim obchodami tzw. Dnia Zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej, świętowanego 9 maja. We wtorek Zełenski powiedział, że Rosja zdecydowała o zakończeniu kilkudniowej, częściowej ciszy na froncie i zaatakowała Ukrainę dronami i bombami lotniczymi a Kijów podejmie w związku z tym działania symetryczne.
Od redakcji Wiara.pl
Gra czy świadomość, że straty są coraz bardziej dramatyczne?








