Do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy - oświadczył Trybunał Konstytucyjny, odnosząc się do zabezpieczenia ws. czworga z sześciorga sędziów TK wybranych w marcu przez Sejm.
"Do Trybunału Konstytucyjnego nie wpłynęło żadne pismo ani informacja o postanowieniu zabezpieczającym. Wiedzę w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny pozyskuje wyłącznie z doniesień medialnych oraz lakonicznej sentencji postanowienia, które ukazało się na stronie internetowej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka" - przekazała PAP rzeczniczka prasowa TK Weronika Ścibor.
Jak informowano, decyzja ETPCz odnosi się do czworga sędziów TK wybranych przez Sejm 13 marca br.: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Anny Korwin-Piotrowskiej i Marcina Dziurdy. Wówczas Sejm dokonał wyboru sześciorga sędziów TK, ale na zaproszenie prezydenta Karola Nawrockiego tylko dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło później ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.
Następnie 9 kwietnia - podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej - czworo pozostałych sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta", ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali poświadczone notarialnie pisemne roty ślubowań na biurze podawczym prezydenckiej kancelarii. Prezes TK Bogdan Święczkowski informował, że te cztery osoby nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta".
Czworo sędziów zainicjowało swoją sprawę w ETPCz, zaś w środę poinformowano o zapadłej 5 maja decyzji zabezpieczającej. "W interesie stron i w celu należytego prowadzenia postępowania" ETPCz zwrócił się do władz polskich, by zapewniły, "aby odpowiednie władze powstrzymały się od utrudniania podjęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich" w charakterze sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez osoby składające wniosek, do czasu wszelkiej nowej decyzji w jego sprawie - czytamy w treści tej decyzji przekazanej PAP.
Odnosząc się do tego postanowienia europejskiego trybunału, pytana przez PAP rzeczniczka TK podkreśliła, że "do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy".
Dodała, że ETPCz "nie może także zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny".
Ponadto - jak zaznaczyła - odnoszący się do wtorkowej decyzji Trybunału w Strasburgu "komunikat pełnomocnika skarżących jest autorską interpretacją skutków postanowienia ETPCz, które zostało opublikowane w mediach".
Rzeczniczka TK zwróciła także uwagę, że nie ma wiedzy, aby w tej sprawie "toczyło się, a nawet aby wszczęto jakiekolwiek krajowe postępowanie sądowe". W związku z tym - jak dodała - "w myśl art. 35 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie wyczerpano tym samym drogi prawnej, która to przesłanka jest warunkiem złożenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka".
"Wybranie niniejszej drogi stanowi kompromitację osób biorących udział w tym postępowaniu, także osoby zasiadającej w składzie wydającym niniejsze postanowienie rekomendowanej do tego gremium przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej" - oceniła Ścibor.
***
Jedynym właściwym organem do rozstrzygania sporów kompetencyjnych jest Trybunał Konstytucyjny - stwierdził szef KPRP Zbigniew Bogucki pytany o zabezpieczenie ETPCz dotyczące czworga sędziów TK. Kwestie ślubowania zostają zawieszone do momentu rozstrzygnięcia sporu - dodał.
Decyzja ETPCz o zabepieczeniu zapadła po wniosku skierowanym przez: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską - to czworo z sześciorga wybranych 13 marca przez Sejm sędziów TK.
Prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił wtedy tych czworga do złożenia wobec niego ślubowania, złożyli je oni w Sejmie używając sformułowania "wobec prezydenta", a później dokumenty przekazali do Kancelarii Prezydenta. Następnie prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, że te cztery osoby nie objęły urzędów sędziów TK, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta".
Czworo sędziów zainicjowało swoją sprawę w ETPCz, zaś w środę poinformowano o zapadłej 5 maja decyzji zabezpieczającej. "W interesie stron i w celu należytego prowadzenia postępowania" ETPCz zwrócił się do władz polskich, by zapewniły, "aby odpowiednie władze powstrzymały się od utrudniania podjęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich" w charakterze sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez osoby składające wniosek, do czasu wszelkiej nowej decyzji w jego sprawie - czytamy w treści tej decyzji przekazanej PAP.
Bogucki pytany na konferencji prasowej, czy prezydent Karol Nawrocki i prezes TK Bogdan Święczkowski dostosują się do tego zabezpieczenia, odparł, że "najwyższym prawem na terenie RP jest Konstytucja, której strażnikiem jest prezydent". Dodał, że jedynym właściwym organem oceniającym zgodność aktów prawnych i rozstrzygającym spory kompetencyjne w Polsce jest TK.
- Nie ma wyższego prawa i nie ma innego organu, który mógłby rozstrzygać o kwestiach konstytucyjnych - mówił szef Kancelarii Prezydenta. Przypomniał, że prezydent skierował do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego w kontekście ślubowania sędziów.
Dodał, że spór kompetencyjny między organami "zawisł" przed Trybunałem Konstytucyjnym i w takiej sytuacji wszystkie kwestie dotyczące tego sporu "zostają zawieszone". - A więc kwestie ślubowania zostają zawieszone do momentu rozstrzygnięcia sporu - zaznaczył Bogucki.
Wniosek prezydenta ws. sporu kompetencyjnego pojawił się na stronie TK pod koniec kwietnia. Głosi on, że czynności dokonane w Sejmie "nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK".
Sejm 13 marca wybrał sześcioro sędziów TK - do tego momentu w TK na 15 stanowisk sędziowskich było 9 osób. Na zaproszenia prezydenta Nawrockiego dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta", ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie sędziowie przekazali poświadczone notarialnie pisemne roty ślubowań na biurze podawczym prezydenckiej kancelarii.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska - nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta". Krystian Markiewicz poinformował, że on i troje pozostałych sędziów, złożyli pismo do prezesa TK go z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.
Natomiast tydzień temu w Prokuraturze Krajowej wszczęto śledztwo w sprawie niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu sędziów TK. Jak wskazywano, podstawą do jego wszczęcia było uzyskanie dowodów w ramach postępowania sprawdzającego, przeprowadzonego w związku z poleceniem prokuratora generalnego Waldemara Żurka oraz zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez sędziów Bentkowską i Szostka.
Od redakcji Wiara.pl
Czy gdybym oświadczył, że składam jakieś oświadczenie w obecności notariusza bez faktycznej jego obecności (i podpisu) to znaczyłoby, że oświadczenie jest poświadczone notarialnie? Nawet gdy oświadczę, że nie przekroczyłem prędkości, a radar wykaże coś innego, nikt się moim oświadczeniem nie przejmuje. Jeśli nie widzą tu problemu sędziowie, to ewidentnie nie nadają się do pełnienia funkcji sędziów. Bo nie wiadomo co wymyślą, żeby było, jak chcą.








