Ślady okopów i cmentarz bez imion. Zapomniani legioniści w rumuńskich górach

Polacy strzelali do Polaków w górach, które nie należały ani do jednych, ani do drugich. Dziś o tamtych ludziach nikt nie pamięta.

Kapral Kazimierz Strzelecki poległ pod Łowczówkiem 22 grudnia 1914 r. Kapitan Stanisław Strzelecki zginął pod Kirlibabą 19 stycznia 1915 r. Dwaj rodzeni bracia, synowie Jana i Janiny, obaj żołnierze 2. pułku piechoty II Brygady Legionów Polskich. Ich matka straciła dwóch synów w dwadzieścia osiem dni. Po rosyjskiej stronie frontu pod Kirlibabą oddziałami dowodził Polak – pułkownik Lucjan Żeligowski, przyjaciel Piłsudskiego, późniejszy generał Wojska Polskiego. Ten sam, który pięć lat później poprowadzi wyprawę na Wilno.

Klasztor na mogiłach

Na przełęczy Prislop, na wysokości 1416 m n.p.m., między Maramureszem a Bukowiną, stoi klasztor prawosławny. Kamień węgielny poświęcono w roku 2000, status monasteru wspólnota uzyskała w 2008 r. Murowana Cerkiew Przemienienia Pańskiego, obok niej mniejsza świątynia z pni świerkowych, surowa jak krajobraz dookoła. Mnisi świadomie wybrali jedno z najsurowszych miejsc w rumuńskich Karpatach – na wysokości ponad 1400 m n.p.m., z długotrwałą pokrywą śnieżną i wiatrem, który zimą ścina oddech. Klasztor pomyślany został jako wotum za poległych na frontach Karpat Wschodnich.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Grażyna Myślińska