Ministrant – brzmi dumnie. Dobrze prowadzone duszpasterstwo służby liturgicznej jest znakomitym środowiskiem dojrzewania

Wydaje się, że młodzi chłopcy służący do Mszy to w Polsce wymierający gatunek – taki wniosek można wysnuć z obserwacji. Ale wiele zależy od tego, gdzie znajduje się stanowisko obserwacyjne.

W parafii św. Brata Alberta w Rybniku-Kamieniu służy ponad czterdziestu ministrantów i wciąż ich przybywa. W większe uroczystości, gdy schodzą się wszyscy, ledwo mieszczą się wzdłuż stopnia prezbiterium. Ale i na Mszach w zwykłe dni zazwyczaj jest ich po kilku. Są nawet na porannej Liturgii o godzinie siódmej. Przychodzą z plecakami i prosto z kościoła idą do nieodległej szkoły. To nie jest dziś standard. Duża liczba ministrantów zdarza się znacznie rzadziej niż ich deficyt. Nie ma na ten temat odpowiednich badań, ale rzuca się to w oczy, szczególnie w dużych miastach. Mówią też o tym księża. Zasłyszana rozmowa: „To u was stawia się chłopakom jakieś wymagania? Gdybym ja coś takiego zrobił, to od jutra nie mam już żadnego. Ja na tych paru, których mam, chucham i dmucham, byleby tylko przyszli”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak Dziennikarz działu „Kościół”, teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”.