Od dziecka pragnął zostać misjonarzem, a po przeczytaniu dzieł Marca Polo jego największym marzeniem był wyjazd do Chin. Jako 19-latek wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, gdzie oprócz teologii i filozofii oddawał się studiom nad astronomią, matematyką, geografią i kosmologią. W 1578 r. wyruszył na misje – najpierw do Indii, a potem do Chin. W tamtym czasie nie pozwalano duchownym z Europy swobodnie osiedlać się w Państwie Środka, a prawo do zamieszkania w Pekinie było nieosiągalne. Chętnie witano natomiast uczonych. Ricci przedstawił się więc jako uczony i wcale nie oszukiwał. Przywiezione przez niego mapy świata, instrumenty astronomiczne, zegary i globus wzbudziły powszechne zainteresowanie. Szybko zdobył autorytet i szacunek wśród mandaryńskich elit. Jako pierwszy wprowadził do chińskiej nauki elementy geometrii euklidesowej i astronomii za pomocą sekstantu. Zrozumiał, że ewangelizacja w tym kraju musi prowadzić przez logiczne myślenie i poznanie rozumowe. Do serc Chińczyków można dotrzeć przez umysł, a kluczem do tego jest nauka.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








