Czy więc o współczesnej wspólnocie wierzących w Chrystusa można mówić, że to Kościół męczenników? Na pewno. Warto jednak zwrócić uwagę i na inny problem, który ostatnio zarysował się w prawosławiu, w związku z wojną na Ukrainie. „Dziś stoimy przed nowym wyzwaniem – koniecznością ochrony wolności religijnej nie tylko przed presją państwa, ale także przed ośrodkami religijnymi, które same stały się narzędziami państwa” – zwrócił uwagę rzecznik Prawosławnego Kościoła Ukrainy. „Widzimy, jak retoryka religijna usprawiedliwia zbrodnie wojenne i promuje ideę tzw. »świętej wojny«, co jest sprzeczne z samą istotą chrześcijaństwa” – dodał. To efekt paru dziesięcioleci, gdy w rosyjskiej Cerkwi na stanowiska kierownicze awansowały osoby lojalne wobec państwa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








