Policja bada sprawę wandalizmu na zabytkowych kaplicach

Stanowczo sprzeciwiamy się dewastacji obiektów kultu, które są jednocześnie unikalnymi zabytkami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Małopolska policja zajęła się aktami wandalizmu dokonanymi w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Rzecznik komendy w Wadowicach asp. szt. Agnieszka Petek podała we wtorek, że sprawa jest badana pod kątem znieważenia przedmiotu czci religijnej.

- Na ścianach dwóch kaplic umieszczone zostały flamastrem napisy różnej treści. O tym zdarzeniu poinformował jeden z pielgrzymów - powiedziała Agnieszka Petek. Sanktuarium w mediach społecznościowych umieściło zdjęcia kaplic. Widać na nich napisy także o satanistycznym wydźwięku

Jak dodała Agnieszka Petek, sprawa jest badana pod kątem znieważenia przedmiotu czci religijnej. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności albo do dwóch lat więzienia.

"Stanowczo sprzeciwiamy się dewastacji obiektów kultu, które są jednocześnie unikalnymi zabytkami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Każdy atak na to miejsce jest uderzeniem w naszą wspólną historię i wartości" - napisali w sobotnim oświadczeniu kalwaryjscy Bernardyni.

Sanktuarium powstało na początku XVII wieku z inicjatywy Mikołaja Zebrzydowskiego, który przekazał opiekę nad miejscem Bernardynom. Klasztor i kościół zostały wzniesione w latach 1604-1609. Wokół świątyni wybudowano Dróżki. To zespół 42 barokowych i manierystycznych kaplic oraz kościołów, wkomponowanych w krajobraz na przestrzeni około 7 km. Przypominają one układem miejsca święte w Jerozolimie. 

« 1 »