Gdy świat i Kościół drżą w posadach. Listy św. Augustyna czytają nam współczesność

– Teksty św. Augustyna mogą być trzeźwiące dla tych, którzy uważają, że tylko w Polsce zachował się prawdziwy Kościół – mówi ks. prof. Stanisław Adamiak, jeden z polskich tłumaczy listów wielkiego doktora Kościoła.

Jarosław Dudała: Mamy rok 430. Św. Augustyn umiera w Hipponie otoczonej przez Wandalów. Dwadzieścia lat wcześniej inni barbarzyńcy – Wizygoci pod wodzą Alaryka – zajmują Rzym. Uciekinierzy z Italii przybywają na tereny dzisiejszej Algierii, na których leży Hippona. Jej biskup Augustyn prowadzi – jak byśmy dziś powiedzieli – akcję na rzecz uchodźców. Wkrótce jednak sam będzie miał problemy. Wandalowie pod wodzą Genzeryka przeprawią się z Półwyspu Iberyjskiego przez Gibraltar do północnej Afryki. Będą przeć na wschód, aż w końcu dotrą do Hippony. I w tym otoczonym mieście umrze św. Augustyn, a okoliczne tereny – nie licząc krótkiego okresu panowania Bizancjum – już nigdy potem nie będą nazywane chrześcijańskimi. Mamy tu więc agresję zewnętrzną, presję migracyjną, a przede wszystkim wewnętrzny kryzys zachodniej cywilizacji. Czy czegoś to Księdzu Profesorowi nie przypomina?

ks. prof. Stanisław Adamiak: Panowanie Bizancjum, które tam później wróciło, trwało prawie dwieście lat, więc nie było wcale takie krótkie! Ale rzeczywiście Augustyn nie mógł się spodziewać, że umrze w takich okolicznościach. Przez większość swojego życia żył w sytuacji dość stabilnej politycznie. Bo o ile często się nam wydaje, że V w. to same wojny i najazdy, to jednak wiek IV dla większości Cesarstwa Rzymskiego był dość stabilny. A Afryka Północna – dzisiejsza Algieria, Tunezja i część Maroka – to w ogóle była jedna z najbezpieczniejszych części Cesarstwa, odgrodzona morzem od największych zagrożeń. Oczywiście, były tam walki z plemionami z pustyni, ale generalnie było to miejsce bardzo spokojne. Dlatego chyba nawet w 410 r., gdy Wizygoci zajęli Rzym, nikt się nie spodziewał, że Germanowie dojdą aż do Afryki.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
« 1 »

Jarosław Dudała Jarosław Dudała Dziennikarz, prawnik, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Były korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej w Katowicach. Współpracował m.in. z Radiem Watykańskim i Telewizją Polską. Od roku 2006 pracuje w „Gościu”.