Osoby interesujące się malarstwem wiedzą, że w XVII wieku w twórczości artystów katolickich wciąż dominowała tematyka religijna. Zupełnie inaczej było natomiast w protestanckiej Holandii, gdzie obrazów religijnych powstawało mało, a za to nastąpił niebywały rozkwit pejzaży, scen rodzajowych, portretów czy martwych natur. Zastanawiając się nad tym zjawiskiem, znawcy malarstwa zwykle dochodzą do wniosku, że religia protestancka była bardziej tolerancyjna, dawała artystom więcej swobody i niezależności. Dzięki temu ówcześni Holendrzy mogli stać się pionierami nowoczesności, bo przecież począwszy od XVIII wieku, również w krajach katolickich, gdy wpływy Kościoła osłabły, sztuka była stopniowo coraz bardziej skupiona na człowieku zamiast na Bogu. Siedemnastowieczna Holandia jawi się zatem jako kraj wolny od religijnego fanatyzmu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








