Strzały w Ormuzie i żądania miliardowych odszkodowań od Iranu

Napięcie wokół Iranu rośnie mimo formalnego zawieszenia broni. Państwa arabskie domagają się od Teheranu odszkodowań za ataki i blokadę kluczowego szlaku naftowego, a tymczasem w cieśninie Ormuz doszło do ostrzałów statków handlowych.

Państwa arabskie zaostrzyły stanowisko wobec Iranu. Jak podaje PAP za turecką agencją Anadolu Agency, ministrowie spraw zagranicznych Ligi Państw Arabskich, obradujący podczas nadzwyczajnej wideokonferencji, zażądali od Teheranu wypłaty odszkodowań za szkody wyrządzone w regionie.

W przyjętej rezolucji stwierdzono, że Iran ponosi „pełną odpowiedzialność” za ataki wymierzone m.in. w Arabię Saudyjską, Bahrajn, Irak, Jordanię, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz „jest zobowiązany na mocy prawa międzynarodowego do zapewnienia pełnej rekompensaty za wszystkie wynikające z tego straty i szkody”.

Ministrowie potępili także zamknięcie cieśniny Ormuz oraz groźby zablokowania cieśniny Bab al-Mandab. Jak podkreślono, działania te „naruszają prawo międzynarodowe i zasadę swobody żeglugi”.

„Działania Iranu zakłóciły ruch morski, zagroziły bezpieczeństwu energetycznemu oraz dostawom żywności i leków, a także zaszkodziły światowemu handlowi i gospodarce światowej” – powiedział szef dyplomacji Bahrajnu Abdullatif Al Zayani.

Strzały w cieśninie Ormuz

Napięcie potwierdza także najnowszy incydent na morzu. Jak poinformowało Brytyjskie Centrum Operacji Handlu Morskiego (UKMTO), irańskie wojsko ostrzelało w środę rano kontenerowiec przepływający przez cieśninę Ormuz.

Do statku zbliżył się irański okręt, który następnie otworzył ogień. Ostrzał uszkodził mostek jednostki, jednak – jak podano – nikt nie został ranny, a zdarzenie nie spowodowało pożaru ani zagrożenia dla środowiska.

Dwa kolejne statki, płynące pod banderami Panamy i Liberii, zostały ostrzelane w odległości około 15 km na zachód od wybrzeża Iranu. Załogi nie ucierpiały

Incydent miał miejsce krótko po decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o przedłużeniu zawieszenia broni z Iranem (czytaj więcej o tym w artykule: Trump wstrzymuje uderzenie na Iran. Rozejm przedłużony, ale napięcie wciąż rośnie).

Jednocześnie Trump zapowiedział utrzymanie blokady irańskich portów, co pokazuje, że presja militarna na Iran nie została zmniejszona.

Groźby wobec państw Zatoki

W odpowiedzi na działania USA i Izraela Iran nie tylko blokuje cieśninę Ormuz – kluczowy szlak transportu ropy naftowej – ale także kieruje groźby wobec sąsiadów.

Dowódca irańskiego lotnictwa Majid Mousavi ostrzegł w mediach państwowych, że jeśli państwa regionu pozwolą na wykorzystanie swojego terytorium do ataku na Iran, „będą musiały pożegnać się z wydobywaniem ropy naftowej na Bliskim Wschodzie”.

Konflikt trwa od 28 lutego, gdy Izrael i USA rozpoczęły działania zbrojne przeciwko Iranowi. W odpowiedzi Teheran zablokował cieśninę Ormuz i przeprowadzał ataki na cele powiązane z USA w regionie.

Jak przypomina PAP, skutkiem blokady był gwałtowny wzrost cen ropy, a kwestia odblokowania Ormuzu pozostaje jednym z kluczowych tematów negocjacji między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.

Sytuacja pozostaje bardzo napięta – mimo formalnego rozejmu kolejne incydenty i wzajemne oskarżenia wskazują, że region wciąż stoi na krawędzi dalszej eskalacji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..