Nieustannie zasiada na ławie oskarżonych. Zrzucamy na Niego odpowiedzialność za wszelkie zawirowania, kataklizmy, wojny, tąpnięcia, choroby, cierpienia. Część tych dramatycznych pytań jest zrozumiała – jest przecież ostateczną instancją, Prezesem Sądu Ostatecznego, do którego możemy wysłać zażalenie. A On… bardzo liczy się z tą reakcją, widząc naszą bezradność na dziecięcych oddziałach onkologii czy cmentarzyskach tego świata. Tyle że zazwyczaj obwiniamy Go za to, co sami sobie zgotowaliśmy. Może zamiast zapytać od razu: „Gdzie był Bóg?”, należałoby zadać pytanie: „Gdzie był człowiek?”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








