Astronauci z misji Artemis II w czasie przelotu obok Księżyca osiągnęli największą odległość od Ziemi, na jaką oddalił się człowiek, wynoszącą 406 771 kilometrów. Byli bardzo daleko od Ziemi, a pomimo tego, a może właśnie dlatego, ich głos był mocno słyszalny. Aby okrążyć Księżyc, astronauci musieli wlecieć w pustkę komunikacyjną, która trwała około 40 minut. Przed zerwaniem łączności pilot Victor Glover, powodowany może jakimś szczególnym wzruszeniem, zwrócił się z pobożnym przesłaniem: „A kiedy zbliżamy się do punktu najbliższego Księżycowi i jednocześnie najdalszego od Ziemi, odkrywając tajemnice kosmosu, chciałbym przypomnieć o jednej z najważniejszych tajemnic na Ziemi – o miłości. Chrystus, zapytany o największe przykazanie, powiedział, że chodzi o miłość Boga (…)”. Nie ma co ukrywać, dla chrześcijańskiego ucha były to miłe słowa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








