Był 18 kwietnia 1025 r. Arcybiskup gnieźnieński Hipolit nałożył na skronie księcia Bolesława Chrobrego królewską koronę.
Ta koronacja była nie tylko aktem politycznym, lecz także religijnym. Podczas uroczystego obrzędu hierarcha dokonał namaszczenia czoła monarchy świętymi olejami. Katolicki dostojnik powtórzył w ten sposób gest znany ze Starego Testamentu, gdy prorok Samuel w domu Jessego w Betlejem namaścił oliwą głowę Dawida z pokolenia Judy. W ten sposób władca stawał się Bożym pomazańcem, królem z woli Najwyższego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł