Trzy samoloty do Wielkanocy. Polski ksiądz dociera do wiernych na Alasce

W Mertarvik na Alasce nie ma kościoła, plebanii ani nawet bieżącej wody. Wielkanoc nie pachnie też wiosną. Msza św. odprawiana jest w szkolnej świetlicy, na zwykłym stoliku. Ksiądz śpi na podłodze w śpiworze, a do wiernych dociera po całym dniu podróży trzema małymi samolotami. A jednak właśnie tam, pośród wiatru, odwołanych lotów i skrajnej prowizorki, ks. Kamil Kiszka przeżył jedną z najważniejszych Wielkanocy w swoim życiu.

Ks. Kamil ma polskie korzenie, ale dziś sam o sobie mówi raczej, że jest „bardziej amerykańskim księdzem”. Formację seminaryjną przechodził w archidiecezji warszawskiej, jednak już wtedy dojrzewało w nim pragnienie posługi misyjnej. Myślał o Afryce, o krajach dalekich i wymagających. Ostatecznie droga poprowadziła go do Stanów Zjednoczonych. Po studiach wyjechał do diecezji Paterson w New Jersey, nauczył się angielskiego i w 2018 roku przyjął święcenia kapłańskie. Niedługo później zetknął się z Kościołem na Alasce.

– Dwóch moich kolegów wróciło ze Stanów i powiedzieli mi, że to też jest Kościół misyjny, że tam ludzie naprawdę potrzebują księży. Pomyślałem wtedy, że właśnie tam powinienem spróbować – opowiada.

Na Alaskę pojechał pierwszy raz w 2020 roku na wakacyjne zastępstwo za innego kapłana. Później wracał w kolejnych latach. W końcu zdecydował się na dłuższy wyjazd i od 2024 roku pracuje w diecezji Fairbanks. Obecnie posługuje w dwóch niewielkich, eskimoskich wioskach położonych w południowo-zachodniej Alasce: w Kotlik, gdzie mieszka około 700 osób, oraz w Mertarvik, liczącym mniej więcej 380 mieszkańców.

Wioska, która ucieka przed wodą

To właśnie ta druga wspólnota stała się dla niego szczególnym miejscem. Nie tylko dlatego, że jest oddalona, trudna do osiągnięcia i pozbawiona podstawowej infrastruktury. Mertarvik jest bowiem miejscem zrodzonym z konieczności. To nowa wioska, do której przenoszą się mieszkańcy starego Newtok. Tamta osada zaczęła przegrywać z naturą: topniejąca wieloletnia zmarzlina, podnoszący się poziom wód i erozja brzegu sprawiły, że życie stawało się coraz mniej bezpieczne. Mieszkańcy zdecydowali się więc przenieść dziewięć mil dalej, na Nelson Island. Nowe miejsce otrzymało tymczasową nazwę Mertarvik. Gdy stare Newtok ostatecznie przestanie istnieć, nazwa ma wrócić, by zachować więź z historią i tożsamością mieszkańców.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Karol Białkowski Karol Białkowski Dziennikarz, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Z wykształcenia teolog o specjalności Katolicka Nauka Społeczna, absolwent Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Wieloletni prezenter i redaktor wrocławskiego Katolickiego Radia Rodzina, korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej, a od 2011 roku dziennikarz „Gościa”. Przez prawie 10 lat kierował wrocławską redakcją GN.