Mówią, że na Wschodzie ludziom bliżej do Boga i do… samych siebie. Czasem jednak dojście do prawdy, misji i powołania wymaga więcej czasu. Odwagi. Siły ducha i ramion. Ale warto, bo wówczas dzieją się rzeczy proste, a jednocześnie wielkie i piękne. A wschodnia wrażliwość dociera do najdalszych zakątków kraju zarówno w formie maleńkich ikon, jak i monumentalnych fresków. Właśnie to dzieje się w życiu pani Małgorzaty Waszkiewicz z Łosic: z jej „pracowni na krańcu świata” wychodzą dzieła niezwykłe. Świat (prawie cały) przybliżają do Boga.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








