Juliusz Machulski nakręcił w 2017 roku komedię kryminalną „Volta”, w której ukazuje przypadkowe odnalezienie korony Kazimierza Wielkiego, dające początek niewiarygodnym perypetiom. Wiadomo, że polskie insygnia koronne zostały skradzione, a potem przetopione przez Prusaków, większość widzów uznała więc zapewne całą historię za zupełną fikcję. Tymczasem ten przedmiot... istnieje i ma niezwykłą historię, choć zupełnie inną od tej filmowej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








