Najgłośniejszy wywiad 2026 roku został przeprowadzony w czasie jazdy samochodem. Prowadził (auto, nie wywiad) minister sprawiedliwości, tak zaaferowany rozmową, że nie zauważył kobiety wchodzącej na pasy. Rozgłosu nie zapewniły więc tej rozmowie zadane pytania ani udzielone odpowiedzi, ale mandat, jaki przyjął Waldemar Żurek. Mało kto zwrócił uwagę na sam fakt, że rozmawianie z kierowcą to kuszenie losu, niebezpieczna praktyka, stosowana zresztą od lat przez najpoważniejsze polskie stacje radiowe i portale informacyjne. Kto wpadł na ów dziwaczny pomysł i dlaczego?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








