W poniedziałek rano w stolicy Kataru, Dausze, słyszano serię głośnych wybuchów - poinformowała agencja Reutera. Eksplozje i syreny alarmowe odnotowano także w ZEA, Bahrajnie i Kuwejcie. Eskalacja następuje w momencie, gdy konflikt amerykańsko-izraelski z Iranem wchodzi w trzecią dobę.
Informacje o co najmniej sześciu potężnych hukach w Dausze potwierdzili także obecni na miejscu korespondenci agencji AFP.
Niespokojnie jest również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Dubaju słyszano "dwa następujące po sobie wybuchy" i przeloty myśliwców, a w Abu Zabi odnotowano "ogromną eksplozję".
Władze Bahrajnu uruchomiły w całym kraju syreny alarmowe. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaapelowało w komunikacie do mieszkańców, by "zachowali spokój i udali się do najbliższego bezpiecznego miejsca".
Alarm ogłoszono również w Kuwejcie, po raz trzeci w ciągu kilku godzin. Służby podały, że obrona przeciwlotnicza skutecznie przechwyciła "większość" bezzałogowców nadlatujących nad stolicę.
W nocy walki objęły także terytorium Libanu, gdzie trwa wymiana ognia z Hezbollahem.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran wystrzelił setki pocisków i dronów w stronę Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, w tym w kierunku amerykańskich baz wojskowych w regionie.








