Atak Izraela i USA na Iran. W odpowiedzi wystrzelono rakiety na Izrael, zaatakowano obiekt USA w Bahrajnie

Izrael przypuścił "prewencyjny atak" na Iran - poinformował w sobotę minister obrony Izraela Israel Kac. Swój atak przeprowadziły też Stany Zjednoczone. Prezydent Trump wezwał naród irański do przejęcia władzy. „Kiedy skończymy, przejmijcie rządy. One będą wasze. To zapewne wasza jedyna szansa na kilka pokoleń”. MSZ Iranu zapowiada ataki na wszystkie bazy USA na Bliskim Wschodzie.

Armia Izraela uderzyła w Teheranie, jak się wydaje, w pobliżu biur najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia - poinformowała w sobotę agencja Reutera. Urzędnik irański powiedział Reutersowi, że Chamenei został przewieziony w bezpieczne miejsce.
 

Według irańskiej agencji Tasnim siedem rakiet uderzyło w okolice pałacu prezydenckiego oraz siedzibę najwyższego przywódcy duchowo-politycznego kraju ajatollaha Alego Chameneia w Teheranie. Po ataku w kraju zerwana została łączność komórkowa. Ministerstwo zdrowia Iranu podało, że szpitale postawiono w stanie alertu, a liczba rannych zostanie podana po ich potwierdzeniu. Według irańskich mediów giełda w Teheranie przerwała pracę. Kilku wysokich rangą dowódców Strażników Rewolucji zginęło w izraelsko-amerykańskich atakach - podał Reuters.

Iran potwierdził, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wystrzelił pociski i drony w kierunku Izraela w odpowiedzi na amerykańsko-izraelskie ataki – podała w sobotę półoficjalna irańska agencja Tasnim. Władze Bahrajnu poinformowały w sobotę o ataku rakietowym na kwaterę główną amerykańskiej V Floty w stolicy kraju, Manamie. Stacja CNN informuje o wybuchach słyszanych w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie również znajdują się amerykańskie bazy. Bahrajn potwierdził ataki na swoim terytorium. Według świadków agencji Reutersa syreny słychać w Kuwejcie. CNN przekazała, powołując się na niewymienionego z nazwiska urzędnika katarskiego, że nad krajem przechwycono dwie irańskie rakiety. MSZ Iranu zapowiada ataki na wszystkie bazy USA na Bliskim Wschodzie. -  Iran atakuje kilka baz USA w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie - podała agencja Fars. 

Eksplozje słychać było w sobotę w kilku miastach Iranu poza Teheranem, w tym w Isfahanie w środkowej części kraju oraz w Tebriz na północnym zachodzie - poinformowały irańskie media, w tym agencje Fars i IRNA. Odgłosy wybuchów słychać było też w Komie i Karadżu na północy oraz w Kermanszahu na zachodzie. Reuters podał, powołując się na świadków, że w Teheranie tworzą się długie kolejki przed stacjami benzynowymi, a wielu ludzi kieruje się poza miasto.

Ministerstwo transportu Izraela poinformowało w sobotę o zamknięciu przestrzeni powietrznej kraju, a armia ogłosiła w sobotę „zakaz działalności edukacyjnej, zgromadzeń oraz pracy” z wyjątkiem kluczowych sektorów - podał portal Times of Israel i Reuters. Chwilę wcześniej rząd przekazał, że przeprowadził prewencyjny ataku na Iran. Wojsko ostrzegło mieszkańców, by przebywali w pobliżu schronów „z powodu sytuacji w sferze bezpieczeństwa”. Zaapelowało też, by unikać podróży, o ile to możliwe.

Nieco później izraelska armia poinformowała, że wykryła pociski balistyczne wystrzelone z Iranu w kierunku Izraela.  Eksplozje były słyszane w północnej części kraju. Siły powietrzne prowadzą działania mające na celu przechwycenie nadlatujących rakiet oraz neutralizację zagrożeń – podała armia. Dowództwo zastrzegło, że system obrony powietrznej nie jest w pełni szczelny, i zaapelowało o przestrzeganie instrukcji bezpieczeństwa. Wojsko przekazało następnie, że w kierunku Izraela wystrzelono kolejną salwę pocisków. 

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oznajmił w sobotę, że USA rozpoczęły dużą operację wojskową przeciwko Iranowi, i zapewnił, że kraj ten nigdy nie będzie mieć broni atomowej. Wezwał też naród irański do przejęcia władzy w kraju.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że jego kraj i Stany Zjednoczone rozpoczęły operację, by usunąć egzystencjalne zagrożenie ze strony reżimu irańskiego. Podkreślił, że Teheran nie powinien „w żadnym wypadku” dysponować bronią nuklearną.

- Nie będziemy siedzieć bezczynnie, gdy wisi nad nami widmo unicestwienia - powiedział Netanjahu, zwracając się do obywateli w orędziu telewizyjnym. Zapewnił, że Izrael nie pozwoli Teheranowi na odbudowanie jego potencjału pocisków balistycznych i broni nuklearnej. - W żadnym wypadku nie wolno pozwolić, by ten terrorystyczny morderczy reżim uzyskał broń nuklearną, która dałaby mu środki, by zagrozić całej ludzkości - powiedział Netanjahu.

Ataki na Iran, według wyjaśnień izraelskiego premiera, wymierzone są przeciwko Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i irańskim pociskom balistycznym.

Zwracając się do Irańczyków, Netanjahu powiedział, że nie są wrogami Izraela. - Mamy wspólnego wroga - przekonywał, wskazując rządy ajatollahów. Ocenił, że Irańczycy mają teraz sposobność, by „ustanowić nowy i wolny Iran”, a operacja „stworzy warunki” do tego, by naród irański „wziął swój los w swoje ręce”. Wezwał irańskie siły bezpieczeństwa, by złożyły broń. Premier Izraela powiedział, że operacja będzie trwała „tak długo, jak to będzie konieczne”.

- Armia Stanów Zjednoczonych planuje kilkudniowe ataki przeciwko Iranowi - poinformowała w sobotę telewizja CNN, powołując się na anonimowe źródła.

„Przed atakami przedstawiciele USA poinformowali, że spodziewają się szybkiej reakcji Iranu na każdy atak, prawdopodobnie w postaci ataków rakietowych na amerykańskie bazy i ambasady” - poinformował dziennik "The New York Tmes".

„Oczekuje się również, że sieć sił paramilitarnych Teheranu zaatakuje (cele związane z - PAP) amerykańskimi interesami w regionie. Potrzeba ochrony amerykańskich baz (na Bliskim Wschodzie - PAP) przed ewentualnym kontratakiem Iranu była, po części, powodem znaczącej rozbudowy obecności wojskowej (USA w regionie w ostatnich tygodniach - PAP) ” - wyjaśnił „NYT”.

Niewymieniony z nazwiska przedstawiciel władz izraelskich cytowany przez Reutersa podał, że operacja Izraela w Iranie jest koordynowana z USA. Przygotowania do akcji były prowadzone od miesięcy, a decyzja w sprawie daty ataku zapadła tygodnie temu - dodała ta osoba. Nie jest jasne, jaki jest zakres amerykańskiego zaangażowania.

„Jestem na bieżąco informowany o dzisiejszych atakach na cele w Iranie. Dzięki utrzymywanym kanałom sojuszniczym i koalicyjnym, mieliśmy świadomość podjęcia działań militarnych przez Izrael i USA” - przekazał prezydent Nawrocki we wpisie na platformie X.

Podkreślił, że obecnie priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim Polakom w rejonie Bliskiego Wschodu, w tym dyplomatom i żołnierzom naszych kontyngentów wojskowych. „Pozostaję w stałej łączności z sojusznikami z NATO i instytucjami państwa” - zapewnił prezydent.

Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór przekazał w sobotę, odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie, że na tę chwilę nie posiada informacji, aby w porannych atakach ucierpieli obywatele Polski. Podkreślił, że sytuacja w regionie pozostaje niestabilna. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze - zaznaczył. 

- Apelujemy do obywateli RP przebywających w Iranie o jego opuszczenie. Rekomendujemy również wyjazd z Libanu oraz unikanie wszelkich podróży do całego regionu, w tym do Izraela. W przypadku dalszego pogorszenia sytuacji należy liczyć się z możliwymi zakłóceniami w ruchu lotniczym i ograniczoną dostępnością połączeń - zaznaczył Wewiór. Podkreślił, że resort monitoruje sytuację bezpieczeństwa na bieżąco.

W kolejnych wpisach zaapelowano o natychmiastowe opuszczenie Iranu i Libanu. Kontakt z konsulem w Teheranie to numer telefonu +98 902 910 4940 lub e-mail: teheran.wk.dyzurny@msz.gov.pl; kontakt do konsula w Bejrucie to numer telefonu: +961 71 00 2915 i e-mail: bejrut.konsul@msz.gov.pl. MSZ odradzało też wszelkie podróże do Izraela. Podało też nr telefonu do konsula w Tel-Awiwie: +972 547 444 106 i e-mail: telaviv.wk.dyzurny@msz.gov.pl

Resort apelował też, aby rejestrować się w systemie Odyseusz. W ubiegły piątek rzecznik MSZ informował, że w tym systemie zarejestrowanych jest pięć osób i w większości przypadków jest to pobyt długoterminowy.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w sobotę rano, że po porannym ataku Izraela i USA na Iran na bieżąco analizowane są informacje od szefów wojskowych placówek dyplomatycznych, szczególnie z Izraela i USA. Dodał, żołnierze w PKW Irak i PKW Liban obserwują wraz z sojusznikami sytuację.

PLL LOT odwołał wszystkie rejsy do oraz z Izraela – poinformował w sobotę rzecznik prasowy przewoźnika Krzysztof Moczulski. 

« 1 »