Grzesznicy

Film Ryana Cooglera, który obecnie można zobaczyć w streamingu i o którym pisałem wcześniej w tekście na temat tegorocznych nominacji do Oscara, pobił rekord, zdobywając 16 nominacji, co nie zdarzyło się nigdy wcześniej.

Trudno powiedzieć, czym kierowali się jurorzy, bo liczba nominacji jest zupełnie nieproporcjonalna do jakości filmu. „Grzesznicy” to poprawnie zrealizowany horror, który nie wychodzi poza zestaw znanych klisz gatunkowych, a braki scenariuszowe twórcy usiłują pokryć symboliką. Również religijną, kluczową dla zrozumienia jego przesłania. Chrześcijaństwo interpretowane jest jako narzędzie represji, służące usprawiedliwianiu hierarchii społecznych i rasowych. Tytułowi grzesznicy są bardziej autentyczni i mniej zakłamani niż ci, którzy powołują się na Boga, a grzech staje się aktem wolności. Finał to eschatologia bez Boga, bez raju i bez końca – jedyna „wieczność”, jaką oferuje film, to pamięć i ciało, a zbawczą rolę, która wyzwala człowieka, odgrywa blues.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Edward Kabiesz Edward Kabiesz Dziennikarz działu „Kultura”, w latach 1991–2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk.