Trudno powiedzieć, czym kierowali się jurorzy, bo liczba nominacji jest zupełnie nieproporcjonalna do jakości filmu. „Grzesznicy” to poprawnie zrealizowany horror, który nie wychodzi poza zestaw znanych klisz gatunkowych, a braki scenariuszowe twórcy usiłują pokryć symboliką. Również religijną, kluczową dla zrozumienia jego przesłania. Chrześcijaństwo interpretowane jest jako narzędzie represji, służące usprawiedliwianiu hierarchii społecznych i rasowych. Tytułowi grzesznicy są bardziej autentyczni i mniej zakłamani niż ci, którzy powołują się na Boga, a grzech staje się aktem wolności. Finał to eschatologia bez Boga, bez raju i bez końca – jedyna „wieczność”, jaką oferuje film, to pamięć i ciało, a zbawczą rolę, która wyzwala człowieka, odgrywa blues.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








