Można próbować prostować przekłamania, uproszczenia i manipulacje zawarte w powieściach i filmach, których akcja osadzona jest w przeszłości. Wyjątkiem jest jednak epoka średniowiecza, którą pisarze i scenarzyści traktują często jak baśń, nieraz tworzą zupełnie alternatywną rzeczywistość, niemającą nawet punktów stycznych z prawdą. Nie da się sprostować narracji, która w całości jest fantazją. Takie traktowanie średniowiecza wynika oczywiście z tego, że mentalność w tej epoce była bardzo odmienna od współczesnej. Jeśli ktoś próbuje ją zrozumieć, nie mając przygotowania, nieuchronnie zmierza w kierunku baśni. Stąd nie może nas dziwić, że bohaterowie filmów w gatunku fantasy używają zarówno przedmiotów futurystycznych, zapożyczonych z science fiction, jak i takich nawiązujących wprost do średniowiecza. Swoistą syntezą tych światów jest miecz świetlny rycerzy Jedi z „Gwiezdnych wojen”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








