List do Rzymian to pismo, którego większą część można by nazwać teologicznym traktatem. Częścią tego traktatu jest też fragment, który słyszymy podczas Eucharystii w 1. niedzielę Wielkiego Postu. Główna myśl wywodu apostoła Pawła jest dość jasna. Wskazuje on na dwie osoby: praojca rodzaju ludzkiego, Adama i na Jezusa Chrystusa. Ten pierwszy, przypomina Paweł, zgrzeszył, nie zaufał Bogu, nie był Mu posłuszny. I ściągnął przez to na swoich potomków opłakane skutki: grzech, który zranił, uszkodził ludzką naturę tak, że wszyscy w mniejszym czy większym stopniu grzeszymy, oraz śmierć, której nieubłaganie wszyscy podlegamy. Ów drugi, Jezus Chrystus, zaufał Bogu i był Mu posłuszny, wierny do samego końca. Nie przestał być wiernym nawet wtedy, gdy z tego powodu skazano Go na okrutną śmierć. I w ten sposób – tłumaczy Paweł – naprawił to, co Adam zepsuł. Dał ludzkości „usprawiedliwienie dające życie”, czyli to, co częściej w naszej pobożności nazywamy odkupieniem czy zbawieniem. I tak „jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka – Adama – wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego – Jezusa Chrystusa – wszyscy staną się sprawiedliwymi”. Staną się – Paweł używa czasu przyszłego, kiedy uwierzą, przyjmą tę Dobrą Nowinę, której głoszenie światu właśnie się rozpoczęło. Można więc powiedzieć, że Paweł widzi w Jezusie Nowego Adama: jak pierwszy przekazuje życie cielesne, ale i grzech pierworodny, tak drugi rodzi nas do „królowania w życiu”, do życia w łasce, a w konsekwencji do życia wiecznego.
Taka jest główna myśl tego tekstu. W opuszczonych w krótszej wersji liturgicznego czytania wątkach wywodu Pawła odnaleźć można ważne zapewnienie, że „łaska i dar Boży, łaskawie udzielony” przez Chrystusa znacząco przewyższa rzeczywistość, którą straciliśmy przez grzech Adama – obiecane nam niebo będzie czymś więcej niż tylko powrotem do rajskiego Edenu.
Sucha teologia z nadzieją na przyszłość? Nie tylko. Dla nas ten wywód Pawła to przypomnienie, że warto być Bogu wiernym, posłusznym. Taka postawa zawsze przynosi błogosławione owoce. A nieposłuszeństwo i grzech rodzą same nieszczęścia.








